Nie działa

Zastanawiają się, dlaczego “Nasza klasa” nie działa. A dlaczego coś takiego miałoby działać? Załapać jak najwięcej kasy, przy jak najmniejszym nakładzie środków. Typowo polski przepis na biznes :(

U2 ” Where the Streets Have No Name” (1987)

Odpowiedzi: 17

  1. Moon, czy Ty wiesz coś, czego nie wie reszta świata? Na przykład masz informacje o odcięciu inwestycji w nowe serwery czy coś?

    Wedle mojej wiedzy N-K zmieniała serwery DNS. To kilka chwil trwa. Właśnie zainwestowali w infrastrukturę. Żeby działała “lepiej”.

    Więc?

  2. Więc nic…
    Widziałam reportaż o tej firmie, o prowizorce w jakiej działają, słyszałam że od dawna są przeciążeni, sama nie mogłam skorzystać z ich strony, bo mieli “nocną przerwę”…
    Poza tym widziałam na własne oczy tego rodzaju polskie biznesy, akurat nie w dziedzinie internetowej. Jeśli się robi coś takiego, na początku kupuje się odpowiednie serwery, a nie każe ludziom tracić nerwy…

    Jeśli nie masz niczego miłego do powiedzenia, nie pisz wcale. To nie psychopatyczne forum pana F.

  3. Moon, może oglądaliśmy inne reportaże, czytaliśmy inne wywiady i newsy. Interesuje mnie właśnie to Twoje spojrzenie na “tego rodzaju biznesy” – ot, napisałaś krótką, lakoniczną notkę, oskarżyłaś kogoś o niekompetencję i nie rozwinęłaś tematu.

    “Jeśli się robi coś takiego, na początku kupuje się odpowiednie serwery, a nie każe ludziom tracić nerwy…”

    Moon, na początku serwery były odpowiednie. Potem pomysł chwycił. Czy sugerujesz, że jeśli ktoś na starcie nie ma poważnego kapitału, nie powinien w ogóle zaczynać? Bo nie daj dowolny bóg się uda?

    Zresztą – wybacz, ale użytkownicy tracą nerwy z własnego wyboru – co masz na myśli pisząc, że “każe” im się te nerwy tracić? Na Naszą Klasę jest moda, fakt, ale o przymusie jeszcze nie słyszałem ;-)

    Dla porównania dodam, że z taką samą prowizorką startowało zarówno o2, jak i Gadu-Gadu. I też były (są) problemy z przeciążeniem.

  4. Zawsze odzywasz się, kiedy trzeba powiedzieć coś niemiłego, nigdy miłego. Zostaw mnie w spokoju. Masz masę innych znajomych pań z tamtego forum.

  5. Można mi było w inny sposób wyjaśnić, że nie znam się na “polskiej sieci”…
    A czy Gadu-gadu i O2 to takie wzory do naśladowania w kwestii startu biznesowego?

  6. Zawsze odzywam się, gdy mnie coś zaciekawi, zdziwi, zainteresuje. Zauważ, że odnoszę się do sprawy, nie do Ciebie – więc nie mogę zostawić w spokoju Ciebie – co najwyżej temat.

  7. Poza tym ani nie mówię, że nie znasz się na sieci, ani też, że nie znasz się na biznesie. To już Twoja interpretacja ;-)

    Ja się tylko pytam, skąd takie negatywne nastawienie? Jeśli mnie nie odpowiada produkt, usługa, to z nich nie korzystam. I nie czuję rozżalenia, że nie odpowiadają moim potrzebom.

    O2 czy Gadu Gadu to na moje oko sprawy porównywalne. I charakterystyczne dla małych startupów borykających się z nagłym wzrostem zainteresowania. Stąd przywołanie.

  8. To mój blog, moje spojrzenie na świat, i mogę tu wypisywać wszelkie “blondynkowate” głupoty, jakie brunetce (szatynce) przyjdą do głowy.
    Do mnie też się odniosłeś… Co prawda niebezpośrednio.

  9. Negatywne nastawienie, mój drogi, wynika z przyzwyczajenia do usług na pewnym poziomie. Może zbyt często korzystałam z zachodnich portali i serwisów, a zbyt rzadko z polskich i nie orientuję się w tym czy owym…

  10. pewnie znowu ten wpis sie nie ukaze, ale co mi tam…

    ja logowalam sie na naszej klasie jako jakis 200 tys “klient” w maju 2007, portal dzialal wtedy bez zarzutu, teraz przy 5,5 milionowej frekwencji nie ma sie co dziwic, ze serwery nie daja rady – ale przynajmniej przerwy sa / byly w srodku nocy, ponoc w polowie stycznia ma byc lepiej… podobny problem ze zbyt naglym wzrostem zainteresowania miala stronka moikrewni.pl, rowniez GG wylaczalo serewery i to w srodku dnia, kiedy “natezenie” uzytkowania bylo duze…

    a jesli idzie o biznes, nie ma co zazdroscic – pomysl moze nie nowy – patrzac na to globalnie, ale w skali naszego kraju bedacy nowinka… a jeszcze dodatkowo fajny sposob na odnowienie kontaktow – pomimo “porozrzucania” doslownie po calym swiecie, na miedzyswiateczne spotkanie z okazji 10 lat po maturze dzieki akcji na “naszej klasie” na spotkanie dotarlo ponad 50% skladu….

    pozdrawiam i zycze “polotu” w prowadzeniu bloga w tym roku…

  11. Salamandro, żaden Twój wpis nie został zablokowany, więc nie rozumiem Twojej uwagi.
    Niczego nikomu nie zazdroszczę, ale nie lubię prowizorki…
    Mnie nie chodzi o “polot” na blogu, bo to jest trochę antyblog :)
    P.S.
    Nikogo jeszcze nie zablokowałam tu na WordPress.

  12. piszac poprzednie 2 sztuki, jeden notabene z zyczeniami noworocznymi, dostalam komiczna wiadomosc ze wpis nie zostanie przyjety – szczerze powiedziawszy nie wglebialam sie w dalsza tresc, bo myslalam ze poprostu odreagowywalas…

    raczej to nie jest antyblog – bo primo serwujesz Swoje przemyslenia, secundo – forma i ksztalt jak inne blogi, a i notki pojawiaja sie w miare rownomiernie… no i mimo wszystko nie wylaczylas komentarzy, co potwierdza, ze raczej sklaniasz sie ku formie blogowej.. ;)

  13. Antyblog swego rodzaju…

    Nie widziałam żadnych Twoich komentarzy, od czasu, gdy ostatnio się wypowiedziałaś, w spamie też ich nie ma.
    Nie rozumiem tego. Jakbyś miała jeszcze, to co otrzymałaś, to wyślij na mój stary mail: moon5[at]gazeta.pl.
    Może to jakaś hakerska sprawa, a może błędy na WordPress, co mniej możliwe.

  14. jak pisalam powyzej nie przywiazalam do tego szczegolnej uwagi – ale mozliwe ze bylo to wywolane przez bledy na WordPressie (cos mi sie kojarzy ze slowo WordPress bylo tam tez uzyte…), a te info chetnie bym Ci wyslala, ale korzystalam wtedy z neta i kompa w Polsce, a od wczoraj siedze znowu w Niemczech, wiec technicznie jest to niemozliwe…

  15. Ja bym stawiała na hakera, jakiś czas temu robił mi skanowanie portów z a253.wordpress. Poza tym złośliwość hakerska nie zna granic.

  16. W każdym razie dziękuję za życzenia noworoczne.

  17. Według mojej wiedzy to niemożliwe, aby WordPress coś odesłał i napisał, że wpis nie zostanie przyjęty, bo wcześniej ja byłabym o tym poinformowana na mojej liście komentarzy. Spam jest odrzucany do osobnej skrzynki według pewnego klucza. Gdyby zrobił to haker musiałby też od razu wyczyścić mi informacje o nowych wpisach z konta na poczcie.

Napisz odpowiedź