Zastanawiają się, dlaczego “Nasza klasa” nie działa. A dlaczego coś takiego miałoby działać? Załapać jak najwięcej kasy, przy jak najmniejszym nakładzie środków. Typowo polski przepis na biznes :(
U2 ” Where the Streets Have No Name” (1987)
Zamieszczony w: Zwierzenia i felietony | Otagowane: Muzyka, Nasza Klasa, Społeczeństwo, U2








Moon, czy Ty wiesz coś, czego nie wie reszta świata? Na przykład masz informacje o odcięciu inwestycji w nowe serwery czy coś?
Wedle mojej wiedzy N-K zmieniała serwery DNS. To kilka chwil trwa. Właśnie zainwestowali w infrastrukturę. Żeby działała “lepiej”.
Więc?
Więc nic…
Widziałam reportaż o tej firmie, o prowizorce w jakiej działają, słyszałam że od dawna są przeciążeni, sama nie mogłam skorzystać z ich strony, bo mieli “nocną przerwę”…
Poza tym widziałam na własne oczy tego rodzaju polskie biznesy, akurat nie w dziedzinie internetowej. Jeśli się robi coś takiego, na początku kupuje się odpowiednie serwery, a nie każe ludziom tracić nerwy…
Jeśli nie masz niczego miłego do powiedzenia, nie pisz wcale. To nie psychopatyczne forum pana F.
Moon, może oglądaliśmy inne reportaże, czytaliśmy inne wywiady i newsy. Interesuje mnie właśnie to Twoje spojrzenie na “tego rodzaju biznesy” – ot, napisałaś krótką, lakoniczną notkę, oskarżyłaś kogoś o niekompetencję i nie rozwinęłaś tematu.
“Jeśli się robi coś takiego, na początku kupuje się odpowiednie serwery, a nie każe ludziom tracić nerwy…”
Moon, na początku serwery były odpowiednie. Potem pomysł chwycił. Czy sugerujesz, że jeśli ktoś na starcie nie ma poważnego kapitału, nie powinien w ogóle zaczynać? Bo nie daj dowolny bóg się uda?
Zresztą – wybacz, ale użytkownicy tracą nerwy z własnego wyboru – co masz na myśli pisząc, że “każe” im się te nerwy tracić? Na Naszą Klasę jest moda, fakt, ale o przymusie jeszcze nie słyszałem ;-)
Dla porównania dodam, że z taką samą prowizorką startowało zarówno o2, jak i Gadu-Gadu. I też były (są) problemy z przeciążeniem.
Zawsze odzywasz się, kiedy trzeba powiedzieć coś niemiłego, nigdy miłego. Zostaw mnie w spokoju. Masz masę innych znajomych pań z tamtego forum.
Można mi było w inny sposób wyjaśnić, że nie znam się na “polskiej sieci”…
A czy Gadu-gadu i O2 to takie wzory do naśladowania w kwestii startu biznesowego?
Zawsze odzywam się, gdy mnie coś zaciekawi, zdziwi, zainteresuje. Zauważ, że odnoszę się do sprawy, nie do Ciebie – więc nie mogę zostawić w spokoju Ciebie – co najwyżej temat.
Poza tym ani nie mówię, że nie znasz się na sieci, ani też, że nie znasz się na biznesie. To już Twoja interpretacja ;-)
Ja się tylko pytam, skąd takie negatywne nastawienie? Jeśli mnie nie odpowiada produkt, usługa, to z nich nie korzystam. I nie czuję rozżalenia, że nie odpowiadają moim potrzebom.
O2 czy Gadu Gadu to na moje oko sprawy porównywalne. I charakterystyczne dla małych startupów borykających się z nagłym wzrostem zainteresowania. Stąd przywołanie.
To mój blog, moje spojrzenie na świat, i mogę tu wypisywać wszelkie “blondynkowate” głupoty, jakie brunetce (szatynce) przyjdą do głowy.
Do mnie też się odniosłeś… Co prawda niebezpośrednio.
Negatywne nastawienie, mój drogi, wynika z przyzwyczajenia do usług na pewnym poziomie. Może zbyt często korzystałam z zachodnich portali i serwisów, a zbyt rzadko z polskich i nie orientuję się w tym czy owym…
pewnie znowu ten wpis sie nie ukaze, ale co mi tam…
ja logowalam sie na naszej klasie jako jakis 200 tys “klient” w maju 2007, portal dzialal wtedy bez zarzutu, teraz przy 5,5 milionowej frekwencji nie ma sie co dziwic, ze serwery nie daja rady – ale przynajmniej przerwy sa / byly w srodku nocy, ponoc w polowie stycznia ma byc lepiej… podobny problem ze zbyt naglym wzrostem zainteresowania miala stronka moikrewni.pl, rowniez GG wylaczalo serewery i to w srodku dnia, kiedy “natezenie” uzytkowania bylo duze…
a jesli idzie o biznes, nie ma co zazdroscic – pomysl moze nie nowy – patrzac na to globalnie, ale w skali naszego kraju bedacy nowinka… a jeszcze dodatkowo fajny sposob na odnowienie kontaktow – pomimo “porozrzucania” doslownie po calym swiecie, na miedzyswiateczne spotkanie z okazji 10 lat po maturze dzieki akcji na “naszej klasie” na spotkanie dotarlo ponad 50% skladu….
pozdrawiam i zycze “polotu” w prowadzeniu bloga w tym roku…
Salamandro, żaden Twój wpis nie został zablokowany, więc nie rozumiem Twojej uwagi.
Niczego nikomu nie zazdroszczę, ale nie lubię prowizorki…
Mnie nie chodzi o “polot” na blogu, bo to jest trochę antyblog :)
P.S.
Nikogo jeszcze nie zablokowałam tu na WordPress.
piszac poprzednie 2 sztuki, jeden notabene z zyczeniami noworocznymi, dostalam komiczna wiadomosc ze wpis nie zostanie przyjety – szczerze powiedziawszy nie wglebialam sie w dalsza tresc, bo myslalam ze poprostu odreagowywalas…
raczej to nie jest antyblog – bo primo serwujesz Swoje przemyslenia, secundo – forma i ksztalt jak inne blogi, a i notki pojawiaja sie w miare rownomiernie… no i mimo wszystko nie wylaczylas komentarzy, co potwierdza, ze raczej sklaniasz sie ku formie blogowej.. ;)
Antyblog swego rodzaju…
Nie widziałam żadnych Twoich komentarzy, od czasu, gdy ostatnio się wypowiedziałaś, w spamie też ich nie ma.
Nie rozumiem tego. Jakbyś miała jeszcze, to co otrzymałaś, to wyślij na mój stary mail: moon5[at]gazeta.pl.
Może to jakaś hakerska sprawa, a może błędy na WordPress, co mniej możliwe.
jak pisalam powyzej nie przywiazalam do tego szczegolnej uwagi – ale mozliwe ze bylo to wywolane przez bledy na WordPressie (cos mi sie kojarzy ze slowo WordPress bylo tam tez uzyte…), a te info chetnie bym Ci wyslala, ale korzystalam wtedy z neta i kompa w Polsce, a od wczoraj siedze znowu w Niemczech, wiec technicznie jest to niemozliwe…
Ja bym stawiała na hakera, jakiś czas temu robił mi skanowanie portów z a253.wordpress. Poza tym złośliwość hakerska nie zna granic.
W każdym razie dziękuję za życzenia noworoczne.
Według mojej wiedzy to niemożliwe, aby WordPress coś odesłał i napisał, że wpis nie zostanie przyjęty, bo wcześniej ja byłabym o tym poinformowana na mojej liście komentarzy. Spam jest odrzucany do osobnej skrzynki według pewnego klucza. Gdyby zrobił to haker musiałby też od razu wyczyścić mi informacje o nowych wpisach z konta na poczcie.