Strona główna > Zwierzenia i felietony > Samotność w sieci

Samotność w sieci

Samotność na własne życzenie. Samotność, która wynikła z potrzeby pisania bloga. Potrzeby mającej kilka przyczyn, gdzie próżność nie jest najistotniejszą z nich. Prawie nie wiadomo, kto to czyta. Nie do końca wiadomo, dlaczego czyta. Na forum dyskusyjnym ma się przyjaciół i wrogów, czasem przyjaciele stają się wrogami i na odwrót, a tu jest totalna pustka i samotność.

Do co poniektórych: nie piszcie, że chcielibyście wypić ze mną kawę w kawiarni w centrum miasta, albo też, że chcielibyście poznać mnie bliżej, dowiedzieć się, jaka jestem i “takie tam”, przybierając na tę okazję nick Ciacho… Oszczędźcie mi tego.

Smokie “Needles and Pins” (1977)

  1. 13 styczeń 2008 o 03:22 | #1

    wrogość nie ulega wątpliwości

  2. 13 styczeń 2008 o 13:04 | #2

    Nie wiem, o jaką wrogość Ci Chodzi.

  3. Black Ops
    14 styczeń 2008 o 09:06 | #3

    Zgodnie z życzeniem:

    - nie chciałbym się z Tobą umówić w kawiarni w centrum miasta.
    - niespecjalnie mam ochotę na “takie tam”
    - jeśli już, to na tę okazję przybrałbym nick “Pointman”.

    Pocieszona? ;-)

  4. 14 styczeń 2008 o 18:46 | #4

    Bardzo mnie rozbawiłeś :)
    Skąd się wziął nick “Pointman”?

  5. Black Ops
    14 styczeń 2008 o 19:25 | #5

    Meh, żebym to ja teraz pamiętał, dlaczego akurat ten? Pewnie wolny był ;-)

    Pamiątka po obecności na forach, dawno temu. Grim Reaper było zajęte. A z nazwiska niewiele dało się wyciągnąć.

    http://www.reference.com/search?r=13&q=Point%20man, choć zapewne wiesz.

  6. 14 styczeń 2008 o 19:41 | #6

    No tak, lepszy Pointman niż rozwalające się Ciacho z kremem :)
    Myślałam, że to postać z jakiejś gry, bo dopiero teraz znalazłam, że był taki film w 1994 (“Pointman” na polski przetłumaczone “Człowiek – cel”)…

  7. Black Ops
    14 styczeń 2008 o 19:45 | #7

    Hmm, raczej point man (http://en.wikipedia.org/wiki/Point_man) – niemniej zawsze w rezerwie zostaje Manuel Calavera, skoro o grach mowa…

  8. 14 styczeń 2008 o 20:00 | #8

    Czyli “zwiadowca” :)
    Na grach nie znam się prawie zupełnie, gram tylko w gry logiczne. Będę musiała sprawdzić, kim jest ten Manuel…

  9. 14 styczeń 2008 o 20:29 | #9

    Dokonałam odkrycia, Manuel to ta przerażająca postać z Twojego avatara…
    http://en.wikipedia.org/wiki/Grim_Fandango

    Wcześniej miałeś w avatarze jakiegoś bruneta czy szatyna…

  10. 14 styczeń 2008 o 21:36 | #10

    W grach jest taki Point Man, pewnie o to Ci chodziło…
    http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_F.E.A.R._characters_%26_organizations#Point_Man

  11. Black Ops
    14 styczeń 2008 o 22:04 | #11

    Nie do końca, F.E.A.R. pojawił się w 2005 roku, nicka zacząłem używać gdzieś w okolicach 1998. Point man to na nasze po prostu “zwiadowca”, “czujka”, “szpica”. Ot co.

    Manuel to w gruncie rzeczy całkiem sympatyczny gość. Gra jest pokręcona i pełna czarnego humoru. Ni groma nie mogę znaleźć starego egzemplarza – a szkoda.

  12. 14 styczeń 2008 o 22:13 | #12

    Nie lubię czarnego humoru, niestety :( Nie lubię makabry… Nie znoszę też meksykańskich motywów związanych ze śmiercią. (Zapomniałam już, jaka jest specyficzna nazwa tego zjawiska.)
    Nie lubię również gier pełnych przemocy.
    P.S.
    “Akceptuję” jedynie średniowieczny dance macabre.

  13. Black Ops
    14 styczeń 2008 o 23:28 | #13

    Hmm, kwestia gustu, więc pomińmy to “niestety”.

  14. 14 styczeń 2008 o 23:33 | #14

    Może i gustu, a może po prostu zbyt często miałam w przeszłości dość makabryczne sny, związane ze śmiercią…

  1. No trackbacks yet.