Dostojewski
Czy proza Dostojewskiego to tylko ciągłe dyskusje, z których nic nie wynika, i wariat lub parę wariatów w każdej z jego opowieści? Nie… Jednak taki wniosek nasunął mi się w trakcie oglądania rosyjskiej, kilku-odcinkowej adaptacji Idioty… Serial nie jest najlepszy, ale oglądam go w miarę pilnie i regularnie, bo akurat tego utworu nie czytałam, a kilka innych, dłuższych lub krótszych, dzieł Dostojewskiego zrobiło na mnie duże wrażenie w swoim czasie. Pozostały mi jeszcze dwa odcinki; może nie zapomnę włączyć odpowiedniego kanału.
Procol Harum “Whiter Shade of Pale” (1967)











Swego czasu przeżyłem okres fascynacji literaturą rosyjską. Czytałem wtedy właściwie wszystko, co mi wpadło w ręce, bardziej lub mniej przypadkowo, byleby było to rosyjskie ;). Jeśli chodzi o Dostojewskiego, to rzecz jasna znalazł się na tej liście, a w tym między innymi “Wspomnienia z domu umarłych”. Nie Każdemu tematyka i styl pisania Dostojewskiego odpowiada. Na pewno nie jest to twórczość dla przyzwyczajonych do lekkiej literatury, lub też co istotne, nie dla kogoś dla kogo sytuacja gdy dane dzieło ma więcej niż 200-250 stron, powoduje automatyczne odłożenie książki na półkę:). Sądzę, że “Bracia Karamazow” byłyby poza zasięgiem takowych “miłośników książki” ;).
P.S. Na jakim kanale i kiedy można natknąć się na ten serial?
Heheh, tak to jest jak się nie ogląda TVP ;)
http://www.stopklatka.pl/telewizja/seans.asp?seans=3450371742
Kiedyś będę musiał sobie oglądnąć, gdyż jestem ciekaw jak im to wyszło… Szkoda że taka sensowna godzina, ale do tego jestem przez TVP przyzwyczajony. Coś sensownego wyemitują w niedzielę koło północy, gdy większość ludzi nastęonego dnia idzie do szkoły, uczelnie do pracy. Grunt, że w TVP “M jak Masakra”, “Plebanie”, “Klany” i inne gnioty są o normalnych godzinach i to jeszcze z powtórką, ot żeby ktoś nie opuścił odcinka 1255…
Znam kilku pisarzy rosyjskich z XIX i początków XX wieku, kilkanaście czy więcej utworów, no i oczywiście kilka dramatów Czechowa, ale te już trochę zdążyłam zapomnieć, dawno ich nie oglądałam. Nawet Dostojewskiego też już trochę zapomniałam. “Wspomnienia z domu umarłych” zaczęłam czytać, ale nie mogłam sie do tego przyzwyczaić i przeczytałam następne dzieło, które było w tym samym tomie. Nie znam wszystkich powieści i opowiadań Dostojewskiego, nie zawsze miałam nastrój na taką literaturę. A na początku przeczytałam “Zbrodnię i karę”, już po maturze, bo w klasie matematyczno-fizycznej nie było obowiązku czytania zbyt wielu książek…
“M jak Miłość” powinno Ci się podobać. Są tam ładne dziewczyny :).
“Plebania” i “Klan” to zupełny kicz, “M jak miłość” nie lepszy.
haha :D odstawię swoją obecną lekturę i przestanę czytać, byleby oglądnąć “M jak miazga” czy jak to się zwie ;). ładne dziewczyny.. hmmm :> Trzeba się tym bardziej “serialem” zaaferować :D.
Jest tam taka ciemnowłosa, która reklamowała bieliznę, i jeszcze jakieś dwie znane. Zresztą każda staje się znana po “M jak …” O, Cichopek się nazywa…
AAAA chyba wiem o kogo chodzi. Zaraz, moment… Gwiazdy łowią pod lodem? Taniec z rozgwiazdami? Jakoś tak to chyba brzmiało. Takie coś- ot głupotka? ;) Kojarzę :]
Ma wielu wielbicieli gotowych zabić dla niej :) Podobnie Edyta Herbuś…
“Edyta Herbuś”- wrzucam w google ;)
Pierwszy link- ojojoj :D
Drugi link na google- strona z opisem “Z cyckami | Edyta Herbus, nowa gwiazda!”
No nic ;).
Ciekawe co o Rysiu z Klanu piszą :P.
Edyta miała szokujące wideo na YouTube, gdzie była pijana czy pod wpływem narkotyków… Widziałam :(
http://herbus.info/edytka-szaleje-po-imprezie/
Nie jestem na bieżąco z tymi “gwiazdami”. Według mnie chyba dobrze, bo mógłbym się zniesmaczyć. Wiadomo- młody jestem ;). A nóż bym coś za dużo zobaczył :P.
P.S. Tangerine Dream- mam skojarzenia z niektórymi albumami Pink Floyd :).
Ciebie już pewnie nic nie zepsuje ;)
Ta “Phaedra” może być podobna do Pink Floyd… Ale inne ich płyty mają już charakterystyczne dla nich elektroniczne brzmienie, o ile dobrze pamiętam :).
Słucham po raz wtóry i podoba mi się- lubię progressive. Może jak dla mnie za mało gitary, ale.. Nie podoba mi się tak jak Pink Floyd, ale tak jak kiedyś pisałem- do pewnych rzeczy może i trzeba dorosnąć. Może kiedyś w swej ocenie potraktuję ich jak PF :>. Na razie słucham…