• Strona domowa
  • Kontakt
  • About

Kratery

blog Moon

Feed on
Wpisy
Komentarze

Blogerki

styczeń 29, 2008, 02:22 autor Moon

Miałam się tu trochę pożalić na niektóre żeńskie blogi, które raz są otwarte dla szerokiej publiczności, a za chwilę znów zamknięte… Jak również miałam trochę nawymyślać na te z kobiet piszących blogi, których nie lubię ze względu na egotyzm bijący z ich postów… Ale nie będę robić tego wszystkiego, bo nie wypada, jak również szkoda czasu i zachodu :).
P.S.
Bardzo ciężka muzyka…

Led Zeppelin, “How Many More Times”, 1968

Napisane w Wszystko inne | Otagowane Życie, Muzyka, Ja, Społeczeństwo, Led Zeppelin, Blogowe Życie | Liczba komentarzy: 32

Odpowiedzi: 32 do “Blogerki”

  1. w dniu styczeń 29, 2008, 12:35 @ 12:351 lavinka

    Nie no pewnie, po co tracić czas na wylewanie żółci na klawiaturę :))


  2. w dniu styczeń 29, 2008, 16:07 @ 16:072 Moon

    No właśnie :).


  3. w dniu styczeń 31, 2008, 22:45 @ 22:453 marysiakiwi

    Kobiece blogi czasem denerwują. Chociaż ja mam kilka, które lubię - takie “o moim facecie” i ” jak urządziłam mieszkanie”. Czasem odstresowuję się tam, w domowej atmosferze, chociaż nie zawsze mam przekonanie czy autorka najmądrzejsza :) . Natomiast mnie wkurzają zadęte do bólu blogi feministyczne, gdzie wszystko jest jak odezwa bitewna. To najczęściej studentki piszą. Są bardzo nieautentyczne, chociaż pieczołowicie prowadzone. Często zaglądam, bo interesuje mnie Feminizm, ale te blogi, ten styl, zniechęca mnie do dyskusji.


  4. w dniu styczeń 31, 2008, 23:06 @ 23:064 Moon

    Tych blogów feministycznych to wcale nie czytam, bo widzę że tam głównie dziwacy piszą :)
    Nie znalazłam sobie jeszcze ulubionych blogów do stałego przeglądania, na razie od czasu do czasu zagadam tu i tam, nieregularnie…
    Blogi “o moim facecie” są raczej naiwne, czasem mogą trafić się ciekawe…. Lubię też czasem popatrzeć na blogi z wnętrzami.


  5. w dniu luty 1, 2008, 19:50 @ 19:505 marysiakiwi

    Ja mam kilka, które chcę stale czytać, ale bardzo narzekam, bo zawsze mi coś wypada, ostatnio chyba przez miesiąc nie byłam na kilku, które są naprawdę fajne.
    Z feministycznych dobry jest moim zdaniem blog Izy Kowalczyk na bloxie, ale to blog o sztuce no i jak dla mnie wyjątek. Piszą tam też i dziwacy, ale autorka umie prowadzić te dyskusje z dużą kulturą. Nikt tam nikogo nie obraża.


  6. w dniu luty 1, 2008, 20:15 @ 20:156 Moon

    Mnie również brak czasu na przeglądanie blogów, które wydają się ciekawe czy choćby sympatyczne, mimo że nawet nie mam ostatnio wiele pracy :(
    Może kiedyś ułożę sobie jakiś zestaw linków do regularnego odwiedzania, może do wiosny, albo do jesieni…
    Nie znam tego blogu Kowalczyk. Muszę czasem zajrzeć na Blox. Dawno tam nie byłam. Miałam tam swój pierwszy blog, ale już na nim nie piszę i przeniosłam tu wszystkie wpisy.


  7. w dniu luty 2, 2008, 02:04 @ 02:047 Paweł Domoradzki

    Słyszę feministka itp, to od razu mam jakieś dziwne złe emocje w sobie :D. Złe? hmm, może zbyt mocno, ale na pewno śmiech we mnie wzbiera :)


  8. w dniu luty 2, 2008, 02:09 @ 02:098 Moon

    Dlaczego śmiech?
    U mnie wywołują to lub irytację, dlatego, że one czasem nie rozumieją, jakie zasady rządzą tym światem…


  9. w dniu luty 2, 2008, 02:32 @ 02:329 Paweł Domoradzki

    Krótko?
    to co sama napisałaś: “dlatego, że one czasem nie rozumieją, jakie zasady rządzą tym światem…”
    Sufrażystki to były na topie “jakiś” czas temu ;).
    Teraz ciut inaczej wygląda świat i zasady nim kierujące.
    P.S. Śmiech i odrobinę politowania…


  10. w dniu luty 2, 2008, 02:54 @ 02:5410 Paweł Domoradzki

    W pewnych kwestiach zrównałbym tę grupę do anarchistów. Do tych “książkowych, słownikowych” anarchistów typu Proudhon.
    “Feministki” też de facto mają to samo skrzywienie . W samym założeniu mylnych stwierdzeń, względem faktycznych roszczeń nie brakuje.

    Zbyt wiele niespójności.


  11. w dniu luty 2, 2008, 03:03 @ 03:0311 Moon

    Nie słyszałam o Proudhonie, albo zapomniałam…

    Feministki to jakieś dziwactwo, jedyne co mi w ich poglądach odpowiada, to niechęć pewnych ugrupowań do pornografii :). Ale podobno pornografia stanowi 60% zawartości sieci, więc niczego nie wywalczyły…


  12. w dniu luty 2, 2008, 03:05 @ 03:0512 Paweł Domoradzki

    Dla “feministek”, na rozluźnienie proponuję super ambitny film: SexMisja ;)


  13. w dniu luty 2, 2008, 03:08 @ 03:0813 Moon

    Nie lubię “Seksmisji”, choć trochę śmieszna…


  14. w dniu luty 2, 2008, 22:29 @ 22:2914 marysiakiwi

    Myślę, że feministkom schlebiałoby porównanie ich do Proudhon`a :).
    Wstępnie zgadzam się z Wami. Ja miałam “przelotny flitr” z feministkami -pisałam na wspólnym blogu feministycznym kilka miesięcy. Skończyło to się jednak raczej klęską.

    Dla mnie to albo oszołomione studentki, idące za “modnym słowem” lub po prostu przeżywające erę swojego młodocianego buntu. Albo, te starsze, bardzo, bardzo postkomunistyczne :(

    Osobiście nie jestem całkowitą przeciwniczką pornografii. Nie znoszę ostrego porno i uważam, że ograniczenia wiekowe są ważne. Wydaje mi się, że ważna jest dystrubucja - w sieci jest za dużo tego, to na pewno.

    Ale rzeczywiście, są bardzo nieżyciowe, pewnie dlatego, że to ruch animowany przez kobiety z akademii, a zza biurka świat wygląda inaczej.

    Moon, jesli nie lubisz pornografii blog Izy Kowalczyk może Ci się nie podobać :). BTW, dziekuję za komentarz wiesz gdzie, ale niestety utonął w ogólnie panującym tam tonie…


  15. w dniu luty 2, 2008, 22:51 @ 22:5115 Moon

    A co u Kowalczyk są “gołe baby” czy sceny seksu? Już widziałam dziś na jakimś blogu gejowskim link do tego jej bloga.
    Umieściłam tam ten komentarz, a po około trzech dniach ktoś tam napisał coś niby złośliwego. Miałam się im “odgryźć”, ale zastanawiam się czy warto. Właściwie to był dziwny komentarz, bo śmieją się sami z siebie…


  16. w dniu luty 3, 2008, 19:32 @ 19:3216 marysiakiwi

    Nie, zdecydowanie nie warto. Albo autor kiedyś przejrzy na oczy i sam uporządkuje wypowiedzi swoich kamratów, albo nie ma co się mieszać. Niby to miała być obelga, ale rzeczywiście jakaś już zbyt absurdalna :)

    Ten blog Izy Kowalczyk imponuje mi jako blog krytyczki sztuki, są tam dobre teksty osoby, którą drukuje Tygodnik Powszechny itp. Z jej lewicowymi poglądami się nie zgadzam, ale ponieważ studiowałam w latach 90-tych, jestem przyzwyczajona do innej kultury dyskusji, niż ta powszechna obecnie. Na tamtym blogu jeszcze to się uchowało, dlatego zaglądam.
    Ona lubi pornografię, o czym był tekst jakoś na wiosnę ( + obrazki) i nawet ciekawa dyskusja. Ta pornografia to prace artystyczne, więc to nie to samo co syf po innych blogach. Napisałam, bo nie chciałam żebyś się rozczarowała, gdybyś tam poszła za moją namową. Oczywiście, nie w każdym wpisie jest pornografia. Dla mojego kolegi na przykład to blog, który czyta po piwku w weekend “żeby się pośmiać z feminizmu” -chodzi o niektóre dyskusje.

    O ile pamiętam tam jest praca feministyczna czyli główka Barbie w doskonale sfotografowanej waginie (dla mnie akurat zabawne, bo to dowód na pewną naiwność tych artystek, żeby nie napisać, że to potwornie głupie) albo dwie Barbie, imitujące stosunek heteroseksualny, a do tego skąpane we krwi :) ( to inna praca). No więc blog jest wysoko na top liście, bo mniej oblatany w sztuce internauta też znajdzie coś ciekawego dla siebie :)


  17. w dniu luty 3, 2008, 19:57 @ 19:5717 Moon

    Zajrzę tam w wolnej chwili :).
    Te przykłady “dzieł sztuki feministycznej” , które przedstawiłaś, są przerażające i trochę idiotyczne… Dla mnie to “wytwory” ludzi skrzywdzonych przez los lub ciężko chorych :(
    Jeśli chodzi o pornografię, najbardziej razi mnie “hardcore” ;), i wszelkie dewiacje w tym “lesbijstwo”, jak również “plastikowa” pornografia z amerykańskich filmów. Ale bardzo podobał mi się europejski film “Intymność”. Nawet poświęciłam mu notkę…
    http://moon5.wordpress.com/2007/10/02/intymnosc/

    Kultura dyskusji jest często na żenującym poziomie na wielu blogach. Czasami nie warto nawet wchodzić ze swoim głosem. Rzucają się na Ciebie jak chuligani na bezbronnego kotka. I w ten sposób nauczyłam się trochę bezczelności :(


  18. w dniu luty 3, 2008, 20:50 @ 20:5018 marysiakiwi

    “Intymność” też bardzo mi się podobała. Raz oglądałam to z moim facetem (niestety, już byłym), potem sama. Notkę przeczytam zaraz. Ja lubię też film “Skaza” Luisa Malle`a z Binoche i Ironsem, ale to właściwie też film psychologiczny. W sumie chodzi o dobry smak i jakąś elegancję a w jednostkowym odbiorze -po co to komuś? Raz zalogowałam się dla żartu na erotycznym czacie, z którego po 10 minutach uciekałam,bo zaczęłam otrzymywać tylko propozycje wspólnej masturbacji, co jest zdecydowanie zboczone.

    Raz oglądałam film erotyczny “les”, jakiś w miarę łagodny, mnie to tak bardzo nie razi.Szczerze mówiąc, jest mi wszystko jedno. Rozumiem też, że Ty uważasz, że to dewiacja. Ja chyba to akceptuję, ale też nie do końca. Jestem gdzieś pośrodku.[znaczy z akceptacją- lesbijką nie jestem :)]


  19. w dniu luty 3, 2008, 21:08 @ 21:0819 Moon

    Jeśli chodzi o “Skazę” to nie mam pewności, czy widziałam czy nie… Możliwe, że oglądałam to jednym okiem, bo mało pamiętam. Będę musiała kiedyś obejrzeć dokładnie.
    Nigdy nie byłam na czacie erotycznym, ale w sieci zdarzały mi się takie czy inne propozycje “nie do odrzucenia” ;), mimo że wcale się nie napraszałam…

    Rozumiem, że lesbijki nie umieją inaczej kochać, jak tylko kobietę. To jestem w stanie zrozumieć.
    Dewiacja to dla mnie kobiety biseksualne lub aktorki filmów porno. Generalnie nie lubię porno-filmów. Brzydzi mnie to.


  20. w dniu luty 4, 2008, 20:03 @ 20:0320 marysiakiwi

    Aktorki i aktorzy. Tu mogę się zgodzić, plus prostytucja, ale taka z własnej chęci, nie kobiet, które zostały zmuszone.
    Co do osób biseksualnych, znam kilka takich, mężczyzn i kobiet. Ja określiłabym to tak - dla mnie normą jest chęć bycia w stałym związku, wierność i monogamia. Sama zawsze żyłam w heteroseksualnym związku, więc do tego jestem przyzwyczajona :). Jeśli ktoś jest biseksualny, to decyduje się na coś, jeśli żyje w związku. Moja znajoma wyszła za mąż za biseksualistę, który sam się do tego przyznał, zresztą też z nim o tym rozmawiałam. Przed ślubem znała go kilka lat, więc miała do niego zaufanie. To zwykłe małżeństwo. Niby można się zastanawiać : ” Z kim ją zdradza?”. Ale zdrada jest okropna chyba niezależnie już od płci tej trzeciej osoby.

    Natomiast mój były facet zawsze żartował, że podobają mu się biseksualistki. Faceci okropnie lubią takie klimaty. Nie spotkałam jeszcze żadnego, który by powiedział, że tego nie lubi. Nawet na prawicy.

    “Skaza” to stary film z 1992 roku bodajże i nawet taki moralitet :). Ja jestem niesamowitą fanką Jeremy`ego Ironsa, więc ogladam prawie wszystko, w czym gra -staram się.


  21. w dniu luty 4, 2008, 20:19 @ 20:1921 Moon

    Też bardzo lubię Jeremy Ironsa.
    Nie wyszłabym za biseksualistę, pewnie dlatego nie mam męża ;) Prawdziwych facetów jakoś mało :( Za kobietę biseksualną też bym nie wyszła :)

    Kiedyś jakaś kobieta uśmiechnęła się do mnie na ulicy, nawet dwie kobiety. Dla mnie nie było to, ani śmieszne, ani krępujące, po prostu przeszkadzało mi, bo nie miałam najmniejszej ochoty odwzajemniać tego uśmiechu :(


  22. w dniu luty 4, 2008, 20:53 @ 20:5322 marysiakiwi

    Byłam kilkakrotnie w opałach, bo koleżanka lesbijka jakoś pałała do mnie sympatią :( . Mogę usiąść na kolanach koleżance, która ma męża, albo ciągać się za włosy z dziewczyną, o której wiem, że ma chłopaka :) . To są żarty, ale kiedy koleżanka, o ktorej wiem, że żyje z kobietą, podciąga spódnicę i pokazuje kolano, skracam wizytę :( . Też i dlatego, że to nie fair wobec tej drugiej. Kiedyś rozmawiałam z biseksualną znajomą, ona była dość krytyczna w stosunku do tych kolezanek les i chyba nie do końca się w tym odnajdywała. Ona mi mówiła, że tam jest bardzo duże przyzwolenie dla zdrady. Kiedy któraś z nich przyjdzie na imprezę z kimś [z lesbijką też, oczywiście] a wszyscy wiedzą, że ma stałą partnerkę, nikt nic nie mówi i jest to traktowane normalnie. Te związki są nie do końca takie, jak heteroseksualne. To nie jest chyba tak, że “to taki sam związek” tylko homoseksualny.

    Ja może bym i wyszła, w każdym razie za dwóch, których znam. Ale oni są zajęci :( . Też nie mam męża, bo ciężko coś znależć w dzisiejszych czasach. Żeby chociaż w połowie był jak Jeremy :)
    Z kobietą bym się nie związała, też i dlatego, ze własnie znam takie osoby i ich związki. Poobserwowałam przez pare lat i nie mam złudzeń. One niech tak żyją, ale to nie dla mnie. Po tych obserwacjach też nigdy nie uwierzę w przesladowania lesbijek, w kazdym razie w duzym miescie. Faceci [sasiedzi, koledzy z pracy] nadskakuja im, naprawiaja samochód itd. może dlatego, ze wygladaja zwyczajnie, maja długie włosy a nie jeżą, chodza w kobiecych ubraniach. Na ulicy tez nikt nie pozna, ze to lesbijka. Może gejów rzeczywiscie przesladuja, ale chyba przestaje mnie to obchodzić :)


  23. w dniu luty 4, 2008, 21:18 @ 21:1823 Moon

    Nigdy nie siadałam kobiecie na kolanach :). Jakby mi jakaś zaczęła pokazywać kolana, nie wiem, jak bym zareagowała, na pewno bym się na nią nie rzuciła :)
    Na mnie czasem jakieś baby dziwnie patrzyły. Obrzydliwe to było :/
    Część lesbijek jest totalnie niedojrzała emocjonalnie. Gdyby dojrzały, pewnie nie byłyby lesbijkami. Z gejami jest chyba trochę inaczej.


  24. w dniu luty 5, 2008, 14:01 @ 14:0124 marysiakiwi

    Wydaje mi się, że za łatwo i za często “wrzuca się do jednego worka” gejów i lesbijki. To polityczne i głównie w debacie publicznej tak się robi. Ich organizacje są wspólne itd. To jedno środowisko, a przecież dwie płci?
    Wiesz co, nie wiem. Trudno mi powiedzieć -mimo, że znałam te koleżanki długo, właściwie nie wiem, jakie one są. To było dziwne, bo one miały siostry, właściwie w tym samym wieku. Obie były młodsze o rok i dwa lata i zupełnie heteroseksualne. Więc to by przeczyło teorii, że atmosfera w rodzinie i wychowanie [patologiczne, w domyśle] warunkują czy wzmacniają taką orientację. Poza tym one dlatego tak łatwo dogadywały się z heteroseksualnymi koleżankami. Gdyby nie miały tych sióstr, może byłyby bardziej nieprzystosowane. Generalnie robiły wrażenie emocjonalnie rozgarniętych, ale miałam wrażenie, że sporo ukrywają -właśnie agesję, i to nie nawet względem mężczyzn, tylko do kobiet. Po prostu wiedziały, co mogą powiedzieć w gronie heteroseksualnym, a co nie.
    Ja dośc sporo czasu spędziłam w artystycznym środowisku, gdzie totalnie akceptuje się homoseksualne osoby, ale też i te osoby są zazwyczaj bardzo utalentowane i dlatego są akceptowane :). Może dlatego dałam się wkrecić w tamten blog.


  25. w dniu luty 5, 2008, 17:47 @ 17:4725 Moon

    Chodzi Ci o tamten blog, który prowadziłaś z między innymi z Tomkiem Łysakowskim, czy o ten, który on prowadzi na WordPress?


  26. w dniu luty 5, 2008, 18:31 @ 18:3126 marysiakiwi

    Myślałam konkretnie o komentarzach na blogu Łysakowskiego. Na studiach znałam kilku gejów, którzy byli akurat naprawdę uprzejmi i to zupełnie inny klimat, jeśli chodzi, czego by się można spodziewać. Dlatego w ogóle tam poszłam, a też dlatego, że to on zrobił do mnie link, więc chciałam sprawdzić, co to za blog. Akurat wtedy był całkiem jeszcze znośny, no a teraz się “zaczęło”.
    Ten blog genderowy prowadziły dwie adminki, o których nic nie wiem, jedna wydawała mi się dość dziwna. Po prostu dostałam link z zaproszeniem, tak jak około 80 innych osób. Dopiero po jakimś czasie zorientowałam się, że to środowisko zwiazane z “Zadrą” i kultem neopogańskim.Wtedy się wycofałam, bo jak dla mnie to nieco “sekciarskie”.


  27. w dniu luty 5, 2008, 18:50 @ 18:5027 Moon

    Nie słyszałam o “Zadrze”…
    Myślę, że każdy gej jest inny, tak jak każdy heteryk jest inny, ale oni odizolowali się od reszty świata, dlatego ludzie generalizują.


  28. w dniu luty 7, 2008, 01:23 @ 01:2328 marysiakiwi

    Off topic: przepraszam, zamknęłam blog :( . Skasuję go za parę dni, bo w sumie mam czas tylko na prowadzenie jednego. Napisałaś tam komentarz, więc wyjaśniam, żeby nie było Ci przykro.


  29. w dniu luty 7, 2008, 01:37 @ 01:3729 Moon

    Nie szkoda Ci Twojej pracy, tych wszystkich wpisów?


  30. w dniu luty 10, 2008, 22:30 @ 22:3030 marysiakiwi

    Część sobie przeniosę a film z YT wstawia się w przeciagu sekundy, więc mi nie szkoda. Wolę jednak mój poprzedni blog, a na 2 nie mam czasu i ochoty.
    http://www.marysialada.blox.pl
    [jest dość swawolny]


  31. w dniu luty 10, 2008, 22:48 @ 22:4831 Moon

    Trochę swawolny… Nie rozumiem ludzi, którzy robią to po parkach przy innych :/. Akurat na taką notkę zwróciłam uwagę :).


  32. w dniu luty 12, 2008, 18:46 @ 18:4632 Marysia.Kiwi

    To było akurat w obronie moralności :).


  • Copyright © Moon
  • Autorka


    O mnie

    Mój profil w Technorati

  • Ostatnie komentarze

    babka z Gdyni w Plagiat
    Moon w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
    Moon w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
    Moon w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
    Moon w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
    Moon w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
    Moon w Plagiat
    Moon w Plagiat
    babka z Gdyni w Plagiat
  • Kategorie

    • Opowiadania i dialogi (13)
    • Polityka (16)
    • Wiersze (30)
    • Wszystko inne (145)
  • Ostatnie wpisy

    • Plagiat
    • Co straciliśmy…
    • Rząd światowy
    • Oszustwa blogerów
    • Małe tęsknoty
    • Idiotyzmy pochorobowe
    • Post mortem
    • Niedokończone dzieło
    • Piłeś, nie pisz…
    • Nowa miłość Pani Bovary
    • Miłość czy seks?
    • Powiedz mi, kim jesteś…
    • Kaspar Hauser
    • Pani Bovary jest zmęczona
    • Pomiędzy
  • Wszystkie wpisy

    Tytuły i daty
  • Archiwa

    • sierpień 2008
    • lipiec 2008
    • czerwiec 2008
    • maj 2008
    • kwiecień 2008
    • marzec 2008
    • luty 2008
    • styczeń 2008
    • grudzień 2007
    • listopad 2007
    • październik 2007
    • wrzesień 2007
    • sierpień 2007
    • lipiec 2007
    • maj 2007
    • styczeń 2007
  • Visitors Today

    outils webmaster
    counter

  • Recent Readers

    View My Profile View My Profile View My Profile View My Profile View My Profile
    View Entire Community Provided by MyBlogLog
  • Tagi

    Ćwiąkalski Świat Światowe Życie Życie Agresja Antykaczyzm Antysemityzm Blogowe Życie Chamstwo Dojrzałość Dzieciństwo Erotyka Film III RP Ja Kaczyński Kobiecość Kobieta Kobieta i Mężczyzna Lans Led Zeppelin Literatura Mężczyzna Miłość Muzyka Natura obraz Magritte'a Opowiadania i dialogi Opowieści Pink Floyd Polacy Polityka Polska Seks Smutek Sny Społeczeństwo Telewizja Trojan Tusk Wiersze Wiersze innych Wiosna Wirusy Zima
  • Najpopularniejsze wpisy

    • Plagiat
    • Co straciliśmy...
    • Mężczyzna urodził dziecko
    • Powiedz mi, kim jesteś...
    • Głupota
    • About
    • Słodkie słówka
    • Małe tęsknoty
    • Nakarmić kruki
    • Lata osiemdziesiąte
    • Kontakt
    • Miłość czy seks?
  • Mój stary blog

    kratery.blox.pl
  • Blogi

    • Ajgor
    • Ashganka
    • Chihiro
    • Dictionary
    • Digg
    • Encarta
    • Foma
    • Franz
    • Kabzior
    • KarolinaOnAir
    • Kocyk
    • Lavinka
    • Lavinka WP
    • Marga77
    • Na padoku
    • Nika Blue
    • Polarny
    • Quasi-Nazi
    • Reiwsz
    • Rynarzewski
    • Von Trompka
  • free web page
hit counter
  • Page Ranking Tool
  • Od 12 XII 2007

    • 44,124 hits
  • Od 31 V 2008

Blog na WordPress.com. | Motyw: Mistylook wg Sadish.