Pustaczki
Nie lubię mężczyzn głupich, a zaraz potem próżnych i pustych. Często jest to próżność nie uświadomiona. Oni po prostu nie umieją wyobrazić sobie, że mogliby być inni. Widzę takich facetów często na blogach. Z ogromnym samozadowoleniem opisują siebie, swoje pasje i upodobania, swoje codzienne czynności. Jest w tym spora dawka pozerstwa i lansu. Czuję zażenowanie lub niesmak, gdy czytam takie wpisy, pewnie jako jedna z nielicznych. Nie są nawet dziecinni czy “autystyczni”, jak każdy typowy męski facet. Są po prostu zniewieściali. Często też wykazują sadyzm w kontaktach z kobietami. Tacy werbalni damscy bokserzy, niewiele różniący się od tych, którzy naprawdę potrafią przywalić pięścią.
P.S.
Dostałam przed chwilą maila, że moje wpisy są smutne, i że pewnie mam depresję… Dziękuję za troskę o moje zdrowie. Te wpisy mają być smutne. Taka poetyka. (Kolejna kategoria mężczyzn jakich nie cierpię. Przemądrzali. I to tak od poniedziałku.)
Led Zeppelin “In the Evening” (1979)











Najnowsze komentarze