Trzeba chyba zacząć pisać o seksie
Pisząc przyzwoitego, normalnego bloga, jest się na nieprzyzwoicie niskich pozycjach w rankingach większości platform blogowych. Tylko faceci-politykierzy nie muszą pisać o tych sprawach, aby być na topie, a Kataryna też prawdopodobnie jest mężczyzną… Tak też, można popisać o swoich partnerach, czy wyimaginowanych partnerach, dać soczyste opisy tego i owego, albo porozwodzić się trochę nad swoim temperamentem erotycznym, nad tym, jaką wspaniałą kobietą się jest, i oczywiście nad tym, co się w tych sprawach lubi najbardziej :). Takie blogi są czasem pisane przez zagubione dziewczyny lub znudzone mężatki, ale częściej przez zwykłe cwaniary. Ja lubię cwaniary, takie jak Flytka, i tym podobne samorodne gwiazdy reality-shows, ale lubię szczere cwaniary, a nie obłudne gwiazdeczki, których masa w blogosferze
P.S.
Bardzo smutna piosenka…
Led Zeppelin “Ten Years Gone” (1975)






pisz o seksie, Mooniątko prześliczne…
Nie skasuję tego komentarza. Nie jestem obłudna, ani płochliwa
Może i trzeba będzie czasami napisać o tym seksie, ale na przyzwoitym poziomie, a nie w rodzaju:
“ja to lubię jak on mi…” albo “lubię jak ona stoi, a ja wtedy…”,
czyli pornograficzna wiocha…
Pisać o erotyce na wysokim poziomie nie jest łatwo.
@Toy
Musisz być jedną z blogerek, skoro tak złośliwie zareagowałaś. I bardzo dobrze
Moonik, a czy zastanawialas się kiedykolwiek nad tym, ze ktoś czyta Twojego bloga i NIE jest totalnie na anty-wszystkiemu o czym piszesz ??


na wysokim poziomie, uwierz ;D
1. nie jestem blogerką
2. ani nawet tzw. “blogerem”
3. za to lubię sex
Każdy lubi na wysokim poziomie, tylko dla każdego ten wysoki poziom oznacza coś innego…

Jestem w stanie uwierzyć, że facet lubi seks
No i mężczyźni myślą głównie o “tym”, a dla kobiet nie jest to celem samym w sobie
…wiesz Moon, u nas sie mowilo, ze facet mysli o seksie 3x na minute, a kobieta co 3 minuty
… nie badzmy za tak pruderyjni - “do tanga zwykle trzeba dwojga” i naprawde mozna fajnie pisac o seksie
….
…a co do pisania bloga - chcesz “isc” na ilosc odwiedzajacych - rzuc od czasu do czasu troche “pornografii literackiej” - przybedzie Ci odwiedzajacych…chcesz miec 20 stalych czytelnikow odwiedzajacych Cie by sprawdzic jaka muze wrzucilac, by poczytac co Cie ostatnio poruszylo, to wiesz co robic…
Nie wiem jak was, mnie cudzy seks specjalnie jakoś nie kręci…
@Salamandra
A może te kobiety niewiele przeżyły w tej dziedzinie i muszą sobie popisać dla satysfakcji? Temat szeroki…
Ja nie jestem pruderyjna, ale nie rozumiem, co kieruje ludźmi prowadzącymi typowe blogi erotyczno-pornograficzne… Faceci opisują tam “fizjologię”, a nie “esencję” życia seksualnego. Są to zwykli erotomani.
A kobiety, co dziwne, również piszą podobnie jak ci faceci. Do tego wzajemnie komentują swoje blogi
Blog będzie dalej szedł swoim blogowym dziwnym życiem, czyli będzie przezywał swój nierównomierny rozwój i ewolucję
@Black Ops
Pornografia to też jakby “cudzy seks”, a mężczyzn i większość kobiet podnieca
O seksie można by w nieskończoność dyskutować, więc lepiej nie zaczynać. A najśmieszniejsi są erotomani-gawędziarze, jakich czasem się spotyka tu i tam
Tacy faceci, którzy mówieniem nadrabiają swoje małe “sukcesy”…
I wprost nie cierpię dojrzałych facetów piszących erotyczne blogi, gdzie wspominają…
…no to widocznie jestem mniejszość…
W skrócie - nie mam nic przeciw pornografii, dopóki mowa o dziewczętach i facetach z własnej woli uczestniczących w produkcji. Dopóki nie ma mowy o dzieciach i znęcaniu się nad wiewiórkami czy innym takim… nie mam nic naprzeciw, bo nie używam, ale nie widzę powodu, żeby zabraniać. Zresztą, jak zabronić? To tak jakby zdejmować z rynku Fakt. Rozruchy by były…
Tak samo nie mam nic naprzeciw blogom o charakterze erotycznym. Albowiem nie zaglądam. Z prostej przyczyny - nie mam kiedy surfować w poszukiwaniu informacji, które uważam za istotne, a już w poszukiwaniu cudzych wrażeń…
Słowem, widać jestem w mniejszości…
Notabene, co to jest “esencja” życia seksualnego?