Przedwiośnie

Ciemna pora roku kilkanaście dni temu przeszła w jasną. Organizm w mękach wybudza się ze snu zimowego. Nie da się dalej drzemać przy tak dużej ilości światła. Trzeba znowu wdrożyć się do innego rytmu życia. Za siedem miesięcy będzie kolejna zmiana :( Nie wiem, czy podział na dwie pory roku – jasną i ciemną – jest lepszy od podziału na cztery, ale ostatnio nie widać tych czterech pór roku.

P.S.
Taka muzyka zwykle mnie denerwuje, ale jest wiosna i raz można posłuchać…

Whitesnake “Is This Love” (1987)

Odpowiedzi: 26

  1. coraz wcześniej zaczynam wstawać, coraz wcześniej jaśniej… zaczyna się moja połowa roku…

  2. Ech… szczęściary. Ja ledwo co wyczołguję się z łóżka. Widać jeszcze jestem pod wpływem przełomu.

    Mamy taki zwyczaj, że jak jedno chce wypełznąć, to drugie odruchowo się przytula, sabotując cały proces. W ten sposób wstawanie przeciąga się do blisko 20-30 minut. Póki ktoś nie zaparzy kawy…

    Onegdaj siedziałem przed komputerem do 4 rano, wstawałem najpóźniej o ósmej… a teraz?

    …starość?

    Ale to miło, że wiosna i w ogóle. Nie ma to jak pobiegać w ciepłym deszczu.

  3. Nie lubię rannego wstawania. Nigdy nie lubiłam.

  4. Spałem dziś do 16, trochę długo ale do łóżka położyłem się o 7 nad ranem. Czuje że straciłem coś przez to ale za to nie miałem czasu na zbędne myśli. Mam nadzieję że już wkrótce zrobi się cieplej za oknem i w duszy.

  5. Ja często w ostatnich miesiącach śpię w dzień, a żyję w nocy, ale to skrajna patologia :| Kiedyś nie siedziałam dłużej jak do drugiej w nocy, a wstawałam o dziesiątej. Muszę wrócić do “letniego” trybu życia, bo źle się to skończy :)

  6. @Black Ops
    To ja miałam tu pisać o łóżkowych sprawach, a nie Ty :)

  7. Moon, ale nie pisałem o tym, co przed zaśnięciem, ani o tym, co po śniadaniu, to pozostawiam Tobie ;-)

    Tymczasem wiosna uderzyła z deszczem, z wiatrem i z podobnymi efektami specjalnymi. Cóż, pozostaje się cieszyć, że to nie śnieg…

  8. Normalnie ludzie robią to przed snem, ale żeby jeszcze po śniadaniu….

  9. “Normalnie”?

    Nie wiedziałem, że jest na to norma…

  10. Są pewne normy :) Inaczej to seksoholizm. Chyba nie przeżywasz miodowego miesiąca przez cały swój związek?

  11. …jakie są te normy, droga Moon?

    (notabene, kto mówił, że myślę akurat o seksie? Po śniadaniu i przed zaśnięciem można też robić milion innych rzeczy…)

  12. Na początku rozmowy nawiązałam przecież do spraw łóżkowych :)

    Napisałam:
    “To ja miałam tu pisać o łóżkowych sprawach, a nie Ty :) “

  13. …więc jaka jest ta norma – co przystoi w miodowym miesiącu, a co jest już patologią?
    (do tego też sama nawiąząłaś ;-))

  14. Nie zrozumiałeś mnie.
    Dałam do zrozumienia, że w miodowym miesiącu “szaleństwa” są zrozumiałe…
    Natomiast później ludzie powoli tracą siły na “te sprawy”, organizm dochodzi do równowagi po wielkim zakochaniu, i ludzie żyją już “normalniej” :)

  15. Zrozumiałem Cię, i pytam, gdzie kończy się “normalność”, a zaczyna “szaleństwo”…

  16. Twoje pytania świadczą o tym, że mnie nie zrozumiałeś…
    Szaleństwo zaczyna się tam… no właśnie gdzie? Trudno zdefiniować :|

  17. “Są pewne normy :) Inaczej to seksoholizm. Chyba nie przeżywasz miodowego miesiąca przez cały swój związek?”

    Moje pytania świadczą o tym, że starasz się uniknąć odpowiedzi, Moon, na dość proste pytanie. Napisałaś o normach. Chcę wiedzieć, gdzie te normy się zaczynają, a gdzie kończą. Ot co. A Ty odwracasz kota ogonem ;-)

  18. Nie wiem. Może Ty wiesz lepiej? Za dużo pytań mi się tu ostatnio zadaje.

  19. Ludzie wykorzystują mnie jakbym była jakąś wróżką czy poradnią psychologiczną. Egoizm ludzki nie zna granic :|

  20. “Nie wiem. Może Ty wiesz lepiej? Za dużo pytań mi się tu ostatnio zadaje.”

    Moon, malo co nie nazwałaś mnie zboczeńcem tylko dlatego, że powoli wstaję z łóżka. Chyba należy mi się wobec tego jakieś małe wyjaśnienie, hmm?

    Nie pytam Cię o poradę czy opinię, tylko o rozszerzenie Twojej własnej wypowiedzi – oczywiście, że mam swoje zdanie na ten temat, ale to Twój blog, twoja opinia, zamiast więc wyciągać błędne wnioski wolę poczekać na Twoje zdanie.

  21. O zboczeniach nic nie pisałam, tylko o sprawach łóżkowych…

  22. Eee, a seksoholizm? ;-)

  23. Mam nadzieję, że nie jesteś tym seksoholikiem :)

  24. Przepraszam, nie zamierzałam Cię urazić tym seksoholizmem :(

  25. Nie uraziłaś, zaciekawiłaś – i zaciekawiłaś tymi normami.

  26. To dobrze, ze jeszcze kogoś zaciekawiam swoim gadaniem…

    Muszę chyba wrócić do starego szablonu. z tym czuję się klaustrofobicznie :o

Napisz odpowiedź