Smutne kobiety
A: Nie chciałaś nigdy mieć męża i dzieci?
B: Nie. Nie odczuwałam takiej potrzeby. Wiem, że byłam kiedyś bardzo pożądana i kochana. To mi wystarczy. Raz jeden porwał na mnie sukienkę…
A: Masz 50 lat lat. Spotykasz się z młodszym o sześć lat, żonatym facetem, dwa razy w tygodniu…
B: I jest dobrze. Mężczyzna wystarczy mi raz na tydzień. Nie lubię, gdy mi się po domu plącze. Przeszkadzałby mi.
A: Nie boisz się samotności na starość?
B: Nie.
A: Nigdy nie mogłam Cię polubić. Przeszkadzało mi Twoje zimno i wyrachowanie.
B: A Ty się wynosisz nad innych. Królewna bez królestwa…
A: Ten żonaty, przystojny, się tobą znudzi, i wkrótce pozostaną ci żule spod budki z piwem.
B: A ciebie i tak nikt nie zechce na żonę… Od samotności coraz bardziej dziwaczejesz.
A: Obrzydliwa jesteś… Nigdy nie mogłam Cię zrozumieć.
B: Ciebie też nikt nie rozumie, ale ja przynajmniej nie oczekuję niczego od innych.
………
P.S.
Uduchowiony przebój.
Yazoo “Happy people” (1983)











Najnowsze komentarze