Archiwum

Archiwum dla 26 marzec 2008

Płonące drzewo

26 marzec 2008 27 komentarzy

Z oddali wyglądało to jak księżyc
Zabłąkany między gałęziami przydrożnego drzewa.
Później okazało się huczącym kominem ognia.
Iskry i płonące kawałki nie pozwalały przybliżyć się.

Człowiek z podpaloną gałęzią ostrzegał
I wskazywał drogę objazdu.
Sprawiał wrażenie chytrego strażnika
Tego nagłego misterium.

Przejechaliśmy bezpiecznie,
Obserwując z daleka radosne święto.

Spełniony sen białego próchna.

1986

P.S.
Mój stary wiersz, nie poprawiany od tamtych czasów. Niech taki pozostanie. Jak relikt przedłużonego dzieciństwa.

Wschód Księżyca - Stanisław Masłowski