Ptaki
Na pustym polu szare drzewo
z koroną czarnych ptaków.
Wewnątrz,
poprzez pień i konary,
wędrują wspomnienia wielkiego lasu.
Opuszczają drzewo;
roznoszą się w pustych, jasnych przestrzeniach.
Wabią ptaki. Przepływając przez ich gardła,
zamieniają się w wielki śpiew rozpaczy,
który przenika grunt,docierając do korzeni.
Drzewo pochyla się, maleje.
Nie może znieść narastającego smutku.












Przecudny wiersz! Ale oczywiśnie nie chwalę,o krytyce tym bardziej i nie ma mowy.Merytoryki też nie będzie,bo to co czuję…..to je moje!
A jednak coś jeszcze….Nie tyle wiersz,co obraz,przypomina mi moje młode lata.Dom,prawie identyczne szpalery wysokich topól,dalej Nida…..to były dobre lata i złe lata,a już na pewno ….piękne zimy.
Dziękuję.
Dzień dobry ! Czuje smutek w tym wierszu i przypomina mi sie moje dzieciństwo ….ta droga i te ptaki ..jesień..wieś.. do szkoły4 km czasem na pieszko … rano i popoludniu tornister ciężki i przysięgłam sobie wtedy,że jak dorosne nie pozwole nigdy moim dzieciom na tak wędrówke .smutek tylko smutek teraz mam..pozdrawiam.. nie mam swoje bloga podziwiam Paniai pochwalam za myśl twórczą..jeszcze tu zajrzę..
Tak. Ten wiersz to smutna wizja. Może niedopracowana, ale za to teraz mam więcej umiejętności, aby dopracowywać opowiadania, które czasem przychodzą mi do głowy. Choć tak naprawdę nie chce mi się tego robić i wszystko pozostaje niezapisane :|
Sorry Moon! Moze i znowu sie narzucam,ale pozwolę się z Tobą nie zgodzić,w/g mnie wiersz ten ma “złotą proporcję”i jak najbardzej jest dopracowany i skończony.Może widziałas coś więcej,chciałaś coś dopowiedzieć? Mnie taka forma bardzo zadawala.
Nieskromny jesteś.
Nie chcę sie z tobą znowu przekomarzać,dla tego w/g uznania wywal ten post albo jak tam uważasz. Dzis mnie pewien mądry człowiek oświecił,że blog to nie jest gg,czy cos tam podobnie i nie jest dobrą praktyką “odbijanie piłeczek” W życiu jestem do przesady skromny,na necie czasem puszczam wodze fantazji,ale w tym przypadku to świeta PRAWDA-HOUGH!
o rany, przepraszam, przypadkiem wybrałam ten sam szablon… ale póki co przy nim pozostanę…