Koniec
Blog będzie zamknięty lub przeniesiony w inne miejsce, może z powrotem na blox, choć tam informatyczne zacofanie :( Tu się dalej nie da pisać. Za dużo różnego rodzaju chorych klimatów.
………
Od kiedy towarzystwo z blogu Toteramy ujawniło publicznie moje IP mam ciągłe skanowania portów z kilku-kilkunastu adresów. Kiedyś było tylko z dwóch-trzech adresów. Nieomal nie jestem w stanie korzystać z sieci. Ale paragrafu na to chyba nie ma :?
The Doors “The End” (1967)











Powiedziałbym, że po wypchnięciu bloga na stabilną pozycję tu, w WordPressie, byłoby… nieco szkoda.
Ale cóż, Twój blog, Twoja opcja.
zainstaluj jakiś porządny system anty-wszystko…
Masz chyba manie przesladowcza. Zamiast zajac sie pisaniem bloga, ciagle piszesz o tym, ze ktos cie przesladuje. Rzeczywiscie najlepsze rozwiazanie to zamknij bloga i najlepiej nie otwieraj go juz nigdy.
@Black Ops
W innym miejscu mam możliwość darmowej zmiany HTML i możliwość zmian kolorów bloga bez zabierania się do HTML… To dużo. Tu tego nie ma. Zobaczę.
@Smuteczek
Twój komentarz mówi sam za siebie. Chore klimaty na WordPressie… Jest tu tego trochę. Z różnych źródeł.
Moon, “w innym miejscu” nie masz przypadkiem reklam czy innych dziwnych rzeczy latających po ekranie?
Notabene Skem ma rację, najwidoczniej pora na jeszcze inną kombinację firewall/antywirus.
Nie może być już innej kombinacji. Zabezpieczenie przed hakerami przerywa połączenie internetowe w przypadku każdego skanowania portów, a po tym co zrobili “kulturalni ludzie” z Toteramy, te skanowania są częstsze.
Myślałam, że znasz się na tych sprawach :|
Na Bloggerze nie ma obowiązku umieszczania reklam. Mogę sama sobie umieścić jakieś delikatne reklamy, ale nie muszę. No i nie ma tam antagonizujących rankingów popularności :| Samemu w uczciwy sposób można podnieść “czytelnictwo” bloga, a nie tak, jak tu, poprzez różne “magiczne sztuczki”, zapewniające blogowi z 1000 odsłon pozycję na pierwszym miejscu przez dwa dni…
Moon, zawsze może być “inna kombinacja”, na rynku jest mnóstwo programów, lepszych i gorszych. “Znam” się jako tako na “tych sprawach”, ale “te sprawy” załatwia się konfigurując zabezpieczenia na miejscu akcji, a nie wróżąc z fusów przez internet.
Ja łapię średnio 20-30 skanowań dziennie. I mój setup jakoś owe macanki odbija, bez wyraźnych strat jakości połączenia.
Jeżeli faktycznie masz problemy z połączeniem internetowym to nie ma się co zastanawiać – dzwoń do providera i zgłoś. Paragraf na zaburzanie pracy sieci teleinformatycznych jest, DoSy i DDoSy są wykroczeniami. Jeśli masz pulę numerów IP, z których jesteś “sprawdzana”, przekaż ją.
Tyle z mojego “znania się”, bo raczej nie wpadnę posiedzieć nad Twoim laptopem.
Ja też “łapię” tyle skanowań, ale moje połączenie internetowe nie jest tak silne jak Twoje, i wszystko mu szkodzi. Poza tym ciągle jakieś inne historie, np. “unopened port” kilkaset razy dziennie.
Mam pulę numerów z których jestem zagłuszana, ale wątpię aby provider mi pomógł. To przecież sprawa dla policji. Z Providerem też muszę wywalczyć lepsze kilobity.
Nie prosiłam Cię abyś wpadł “posiedzieć nad laptopem”. Ale Ty się robisz zgryźliwy :|
Ja się nie robię zgryźliwy, ja taki zawsze taki byłem…
Nie lubię takich ludzi :).
chwilunia, za kazdym razem jak się łączysz z internetem, masz inne IP :) to IP jakie podali na tamtym blogu, juz dawno ma ktoś inny.
Nieprawda. Mam tylko kilka “stałych” IP.
7 miejsce na Fastest Growing WordPress.com blogs, a Ty Moon narzekasz… ech.
Tamta klasyfikacja jest do niczego. Jak i cała tutejsza klasyfikacja ma “bugi”, które wykorzystują hochsztaplerzy, aby wywindować swoje blogi.
Cudów niby nie ma, a ja tu widziałam cuda w klasyfikacji nie raz :)
O rany, Moon, zlituj sie dziewczyno. Biedna – caly swiat sie na Ciebie uwzial – komentuja wrednie, wysmiewaja, wtykaj szpile, skanuja, wirusy wysylaja…. Narzekasz, placzesz, uzalasz sie nad soba – az do przesady. Bo wszyscy sa be, tylko Moon jest cacy. Im bardziej robisz z siebie meczennice, tym wiecej osob ma ochote przelozyc Cie przez kolano, jak rozgrymaszonego dzieciaka i porzadnie przetrzepac skore. Moon – dorosnij wreszcie. Swiat jest – jaki jest, a nie taki jakim chcialabys, zeby byl. Pora, zebys to wreszcie zaakceptowala.
PS: Pomyslalam sobie moze przypadkiem kiedys, ze to Ty sama swoja postawa wiecznie narzekajacej , nieszczesliwej i zaplakanej malej dziewczynki – porwokujesz takie a nie inne zachowanie ludzi? Nigdy tak nie bedzie, ze komentatorzy sa paskudni a Moon czysta i zupelnie bez winy.
Pewnie i tak nie “puscisz”mojego poprzedniego komentarza ;)
No tak :| Ludzie wstydu nie mają…
Są jakieś granice…