Majowe urodziny

W maju przypada rocznica moich urodzin. Z wczesnego dzieciństwa pamiętam tylko piąte urodziny. Był koniec maja, pogoda słoneczna i bardzo ciepła, chyba nawet gorąca, ale nie upalna. Nie ma już teraz takiego końca maja; jest albo lipcowy skwar, albo zimno i deszcz, albo inna nieciekawa aura. Z rana dostałam czekoladki w dość dużym, czerwonym pudełku. Bardzo się ucieszyłam, bo chyba nigdy wcześniej takich nie widziałam. Wyszłam przed dom i prawie każdej napotkanej osobie powiedziałam, że mam urodziny, i że to mój prezent. Byłam bardzo ufnym i otwartym dzieckiem, teraz nie ufam prawie nikomu, a i tak od czasu do czasu na kimś się zawodzę. Głównie w tym piekielnym sieciowym światku, gdzie ludzie nie do zniesienia ze swoją obłudą, kompleksami i autopromocją na zasadzie “bo to ja, i to co moje jest lepsze”…


Claude Monet

  1. Sitting Bull
    27 maj 2008 o 08:02 | #1

    Trubka zapchałas,kancierta nie budziet,ale małe życzonka,nie dość obłudne, siedząco frunące z ranienka zapylam:CZYM SIĘ!!!

  2. Sitting Bull
    27 maj 2008 o 08:29 | #2

    Nie wpuszczasz rogacizny kopytkującej Moon? Jasne! Tyloma blukopytkami można ..zapaćkać.. i ślimpek Cyklopa :))) Pasuje!

  3. 27 maj 2008 o 10:13 | #3

    Dziękuję za życzenia :). Tu każdego czasem blokuje.

  4. Nonto
    27 maj 2008 o 12:08 | #4

    @MOOn Wszstkiego Najlepszego, choć data nam nie znana, wiemy które, ale dnia nie znamy.Niech Ci wiedzie się jaknajlepiej.:-)))))))))) !
    A wiek jaki Ci data urodzin” zafundowała”, to najpiękniejszy wiek dlla kobiety!!Pamiętaj o tem: ciało jeszcze młode, ale rozum dojrzał i doświadczenia przekuwać teraz można na sukcesy.Czas na plony!!
    Tak Ci życzę.Kwiaty na maila!

    I moja uwaga: na necie jak widać tak już jest, ale w życiu , w realu -po to masz te swoje piękne oczy,żeby w drugie patrzeć ( nie wiem czy to nie błąd gramatyczny to popraw).
    I dostrzegać patrząc oko w oko, ten błysk zainteresowania, sympatii,życzliwości, ciepła jakby to nazwać.Bywa- przelotnie.Ale i to miłe!Dla każdej kobiety.
    Nie Ty jedna miałaś na necie jak napisałaś.Doświadczyłam podobnie, w ekspresowym tempie i pewnie mój szok był większy, boś Ty już zaprawiona w boju i wiesz skąd nadejdą ciosy.
    Do mnie przyszły z najmniej spodziewanej strony.Jak to mawiają starzy wojownicy:”kto zasłania jedną stronę- dostaje z drugiej”
    !Alem neofitka to i dziwić się nie można.Bąź oberwałam za netowe ” nieuctwo”?
    Post o urodzinach śliczny, a ogród jak u mojej babci, gdzie do mnie w taki dzień z” życzeniami urodzinowymi przychodziła .. sarna, zamiast kwiatów, bo miesiąc był” poprzedni’._:))))

  5. 27 maj 2008 o 12:17 | #5

    Dziękuję za życzenia :).
    Nie przejmuję się wiekiem czy starzeniem się, tak jak inne kobiety… Dawno z tego wyrosłam. Swoja drogą, jeszcze starzenia nie zaobserwowałam :).

    Ja też zawsze dostaję “nóż w plecy” z najmniej spodziewanej strony.

  6. 27 maj 2008 o 12:23 | #6

    Dziękuję za fotografię. Wielki kwiat. Ustawiłam go na pulpicie.

  7. Nonto
    27 maj 2008 o 13:06 | #7

    Cieszę się,że kwiat wskoczył na tapetę i patrzy Ci w oczy!
    “Czasem rozdję róże
    jednym małe,
    innym duże”!!Głupawy wierszyk, alem nie poetka!

  8. Babka z Gdyni
    27 maj 2008 o 13:54 | #8

    @ Serdeczne Życzenia Krajanko!Monet to mój ulubiony malarz.Ogród “urodzinowy” , już Cię w nim widzę!Małą ufną dziewczynkę!!!
    Dot.ufności o której wspominasz:najpierw zabijają ją w nas inni, potem już “zaszczepiona” zostaje .Znam to cierpienie.
    Im naiwniejsza ufność była, tym ból bardziej dotkliwy.
    Dlatego dla ludzi z opinią “naiwniaków” mam wiele empatii, czasem mnie rozczulają, jak dzieci zespołem Downa.Nawet nie wiedzą,że można oberwać i tylko potem to bolesne..zdziwienie …Tkwiące już przez całe życie ‘w sercu”pytaniem: dlaczego?
    Pozdrawiam ze słonecznej Gdyni.-))))

  9. 27 maj 2008 o 14:12 | #9

    Dziękuję :). Ja również pozdrawiam. Tu też zaczęło zaczęło świecić słońce.

  10. hlb
    28 maj 2008 o 10:44 | #10

    wszystkiego dobrego, moon

  11. 28 maj 2008 o 13:41 | #11

    Dziękuję.

  12. 28 maj 2008 o 16:09 | #12

    Wszystkiego najlepszego i przede wszystkim tej ufności jaką miałaś w wieku 5 lat. Ja mam ją nadal…

  13. 28 maj 2008 o 16:18 | #13

    Dziękuję za życzenia. Taka ufność jest dobra u mężczyzny, ale kobiety zwykle gubi…

  14. 29 maj 2008 o 00:50 | #14

    Miła Moon Urodzinowa, nie pozwól nikomu,nawet sobie
    wmówić,że na zawsze zostaniemy na prześlicznym mostku,który atrapą się staje z biegiem lat.Co nas nie złamie to nas wzmocni !!!!! Uwierz proszę !
    ” Silne drzewa głaszcze wiatr”
    Od nieufności do zgorzknienia jeden krok ,stumilowy.
    POZWÓL się kochać,a diabliszcze z demoniszczami znikną.
    I to, co teraz jest atrapą stanie się żywe,pachnące i z pudełeczkiem INNEGO szczęścia będziesz biegać.
    Sidło-sieciowych bzdetów nie bierz sobie do serca,
    to ICH problem,że są robal próżności ich zeżre.
    Odradzałabym zakładania Kółka Studni Łez Wzajemnych.
    To osłabia.
    Wybacz sobie i innym-to cud !
    Kwitnącej wiosny w serduchu życzę.

  15. 29 maj 2008 o 00:54 | #15

    Na pochybel mężczyznom -Tyż.
    Kto to wie?
    Kto powiedział,ze kobieta jest płcia słabą? a kysz…

  16. 29 maj 2008 o 01:09 | #16

    Dziękuję za życzenia :).

    Tym męczącym, brzęczącym “sieciowym gzom” nie mam w zasadzie co wybaczać… Nie traktuję ich jak normalnych ludzi, to jakieś dziwne skupiska najgorszych cech kobiety.
    Trzeba by sobie w końcu sprawić to “pudełeczko szczęścia”, ale prawdziwe szczęście zawsze nosi się w sobie… Nawet w nieszczęściu.

  17. 29 maj 2008 o 10:23 | #17

    Nie zawsze tylko w sobie/’pudełeczko”/ ono jest-czasem na styku dwóch PUDEŁECZEK.
    Nieustająco życzę.
    “Sieciowych gzów” nie czytaj przecie!

  18. 29 maj 2008 o 12:49 | #18

    Nie szukaj miłości, ona sama cię znajdzie…
    Miłość jest ślepa, więc jak mnie odnajdzie?

  19. Babka z Gdyni
    29 maj 2008 o 17:11 | #19

    Opuściło mnie dwóch i jako” puch marny” – dwóch opuściłam.
    Bilans musi wyjść na zero!
    Trzeci mnie odumarł, niewdzięczny, okrutny, bo wiem,że gdyby żył ochroniłby mnie przed czwartym .Nie posłużę za eksperta!!Nie konkuruję!
    Eksperów ci u nas dostatek, od wszystkiego!!
    Najtrafniej i z egzaltacją piszą kobiety porzucone!Same nie stosują, bo… no..po co?
    To prawdziwe kartonet)owe-expertki:
    Cap w pudełko , żeby drogocennej zdobyczy nie uszkodzić.
    Żebyż to takie było łatwe i trza by całe fabryki opakowań uruchamiać, napór duży jest!!
    Przecież “nieporzucona” doświadczeń żadnych nie ma!!
    Ale i banałów z siebie nie wykrzesze , gwiazdą być i specjalistą- nie musi.
    Jest szczęśliwa, a to potężna broń.!!
    Ale może i warto Moon sparafrazować przysłowie dwóch babek: mojej i moje.
    Babcia moja mówiła:”siedź w kącie- znajdą Cię!!”
    Babka z Gdyni Ci mówi MOON-” nie siedź w kącie..przysr…ją Cię!
    Zwłaszcza na necie!!
    Jeśli możesz-wychodź na drogę, tam uczucia szwendają się czasem … bez pary.!!

  20. Babka z Gdyni
    29 maj 2008 o 17:29 | #20

    Powinnam zmykać, niebo gwiaździste będzie zaraz nademną, oby bez toksycznej chmury!
    Pytanie mam do Ciebie:
    Przecież Ty duża dziewczynka jesteś!!Potrzebne Ci porady i wykłady innych bab?( w tym moich)
    To już wyszło z mody!!eee…. nic …tak się tylko ..pytam..:_))))

  21. 29 maj 2008 o 17:31 | #21

    Wyjdę na drogę, dojdę do skrzyżowania, i zobaczymy kogo tam spotkam… :).

    Wykłady nie są potrzebne, porady czasem się przydają, tak jak i dyskusja… :)

  22. Babka z Gdyni
    29 maj 2008 o 19:36 | #22

    Fajnie! Raz spotkasz dziadka z pieskiem, a raz przebiegnie Ci drogę wysportowany Men, i… zawiesi oko na Twojej twarzy, czy figurze.Wymienicie się zaciekawieniem, a może to będzie następny, i jeszcze kolejny Pan umęczony, wracający z roboty, ale na tyle wrażliwy,że jeszcze zgrabne nogi, czy piękne oczy- zauważy.
    Może On właśnie myśli:chciałbym poznać tę Panią?
    Moim zdaniem blogowe rady, górnolotne, egzaltowane pouczenia, nie są Ci potrzebne!
    To wyszargane , ezaltowane komunały, które można spotkać w każdym damskim piśmie.
    Mądrych ludzi moim zdaniem słuchać trzeba, ale w realu!!
    Ale, jak oczy będą ” szroko zamknięte”? Szkoda by było……Bywaj!

  23. Babka z Gdyni
    29 maj 2008 o 19:40 | #23

    Szeroko, pardon.:-))))

  24. 29 maj 2008 o 20:04 | #24

    Nie proszę nikogo o porady, i każdy też sam rozumie, jak daleko może się posunąć w doradzaniu czy pouczaniu… :).

  25. Nonto
    29 maj 2008 o 23:38 | #25

    Coś mi sie wydaje,że robi sie tu poradnik”Przyjacióki”, blog ma służyć przecież formie wypowiedzi, tak by odwiedzający rzeczywiście dyskutowali.
    Dzień był szczególny Urodzinowy to i sporo postów życzliwych napłynęło!I dobrze.Ale jak zwykle niby blog jest MOON, a my sobie o swoich sprawach piszemy.
    Solenizantka dorosła osobą jest, powściągliwą w słowie, to i pewnie nasze posty niewele wniosą do jej życiowego credo.
    Miło było w Urodziny i niejako przed resumee, którego autorka pewnie ostatnim swoim postem dokona, chciałam wyrazić takie zdanie:
    * Z Moon sie zgadzam,że mężczyznom ufność nadmierna wiele nie nadweręży, kobietom owszem.Nie byłoby tylu dramatycznych rozstań, wylanych łez, niechcianych dzieci.

    * texty o pudełeczkach zabawne wielce -między bajki należy włożyć.

    *niejedna wartościowa kobieta, ładna, młoda mądra zapomina,że panowie, to poligamiczny gatunek ludzki, a nagłe i romantyczne miłości ciążą im , jak kamie młyński u szyji.Im się która mocniej uwiesi, tym szybciej z obiektem na dno pójdzie.Albo sama, a obiekt wypłynie, resztka sił, ale jednak!!:-)))
    Pewien mądry lekarz w trosce o zdrowie swoich pacjentów mawiał:” nigdy nie goń, za uciekającym tramwajem, nie dogonisz, serce zmarnujesz.Spokojnym krokiem idż w przeciwna stronę.Wkrótce nadjedzie drugi.”
    Moon- tego Ci właśnie życzę.:-)))

  26. 29 maj 2008 o 23:55 | #26

    Bardzo ciekawa “przypowieść” o tym tramwaju :). Nigdy nie gonię, czekam na następny… Podobnie w życiu…

    Mężczyźni rzadko kiedy bywają monogamiczni… Prawda.

    Wierzę w przeznaczenie, pokrewieństwo dusz, przyciąganie się przeciwieństw, i wiele innych głupot :).

    Dziękuję za życzenia. Urodziny miałam we wtorek. Urodziłam się o dziewiątej rano.

  27. 30 maj 2008 o 11:51 | #27

    Jak się ” pudełeczka” nie podobają Nodto,to muszę
    wprost,przeznaczenie “ślepo” szuka i spełni się.
    Jeśli ktoś w nie wierzy to nie moze zakładać,że……..
    wszystko pójdzie źle,bo takie jest życie….
    i tu pojawia sie sprzeczność,której należy unikać.
    Na wszelki wypadek warto zapytać,”czy jesteś poligamistą ?”zanim powieją białe poddańcze pieluchy.
    Zakładam szczerość szeroko omawianego tu przypadku.
    Chyba ktoś ,tu “Przyjacółkowo” się sparzył.

    A przecież zawsze jest jutro i pojutrze i kto wie…
    Prawdziwe więzienie człowiek buduje sobie sam.

    Moon, sądzę,że to w co wierzysz, to nie są żadne głupoty.
    Natomiast nieprawdą jest,że mężczyźni rzadko bywają
    monogamiczni.
    Pozdrawiam i przepraszam za nieczytelne dygresje.

  1. No trackbacks yet.