Strona główna > Wiersze > W ciemność

W ciemność

Zapomnieć wszystkie słowa,
konstrukcje i metafory.
Po co je znać,
kiedy i tak nie można
się porozumieć.
Nie mówić,
nie myśleć,
nie rozumieć.
Nie czuć.
Odejść w niepamięć
własnego umysłu.

Paul Delvaux - Mała stacja kolejowa w nocy

Mała stacja kolejowa w nocy – Paul Delvaux

  1. 7 czerwiec 2008 o 18:42 | #1

    Ładnie poskładane słowa, ale smutne jakieś. Pobrzmiewa w nich brak wiary w drugiego człowieka.

  2. 7 czerwiec 2008 o 18:47 | #2

    A może ten drugi człowiek nie jest wart wiary? Wierzyć trzeba w siebie. I do końca życia pozostaje się samotnym, jak mi kiedyś powiedział pewien pan.
    Ten wiersz miał być trochę smutny.

  3. Nonto
    7 czerwiec 2008 o 19:34 | #3

    zgadzam się z MOON.
    Z niewiary w siebie( nie w drugiego człowieka, bo wszak nigdy go tak naprawdę nie poznamy) bierze się samotność.
    Wiara w siebie powoduje,że człek nigdy się ze sobą nie nudzi(potocznie mówiąc), a spierając ze sobą niczyjego ego nie narusza.
    Przytoczę W.Szymborską”"Nie oskarżaj mnie duszo,że rzadko cię miewam.
    Przepraszam wszystko,że nie mogę być wszędzie.

    Przepraszam wszystkich,że nie umiem być każdym i każdą.
    …. i dalej” ponieważ sama sobie stoję na przeszkodzie.

    Nie miej mi za złe, mowo,że pożyczam patetycznych słów, a potem trudu dokładam,żeby wydały się lekkie”.

    @lvnetariusie- smutek to też ludzkie uczucie, przypuszczam,że bardziej głębokie, niż wiara w drugiego człowieka, powierzchowna, bezrefleksyjna.
    Bywa tak bowiem,że ludzka pozorna lekkość bytu tylko jest sztafażem , za którym się kryje wielkie NIC.
    Ale i bywa,że oschłe słowo jest kamieniem przykrywającym
    to co nam w duszy gra, bo taka jest potrzeba chwili, a to oznacza właśnie te wyżej wspomnianą niewiarę.
    Jeśli ubóstwiają Cię wszyscy, to znaczy ,tyle sam co:NIKT!

    Z krajanką moją zgadzam się w tej kwestii i dodam jeszcze za naszą Noblistką:
    @MOON- przepraszam,że nie umiem wyrazić się jak Ty lapidarnie.

  4. Nonto
    7 czerwiec 2008 o 19:38 | #4

    Przepraszam za fatalne literówki.Słońce mnie dobiło!!

  5. 7 czerwiec 2008 o 19:59 | #5

    Z niewiary w innych bierze się wiara w siebie? Czy też wierząc w siebie, zbytnio ufamy innym?

    Sama do końca nie wiem, czy to ma związek.

  6. Nonto
    7 czerwiec 2008 o 20:37 | #6

    Chyba jednak wierząc w siebie, zbytnio ufamy innym,Myślimy,że myślą i czują podobnie, jak my, a to wcale nie takie pewne.

  7. 7 czerwiec 2008 o 21:20 | #7

    Czyli trzeba tu jakiejś równowagi pomiędzy wiarą w siebie i w innych :| Nie każdy to umie osiągnąć.

  8. 8 czerwiec 2008 o 16:29 | #8

    Mam niestety przykrą wiadomość,nawet wieloletnie
    katowanie umysły przez zawodowych mnichów
    dawały mierne efekty w “temacie” odejścia w niepamięć
    własnego umysłu.
    Nie słuchałabym rad sfrustrowanych panów.
    Wiara w siebie i niebycie samotnym nie jest stanem
    sprzecznym.A nade wszystko możliwym.
    Za ciemnością jest..być może nowa jasność.
    Jeno trzeba “kupić ten los”na loterii.

  9. 8 czerwiec 2008 o 17:12 | #9

    To tylko wiersz. Byt samoistny, lub byt sprzężony z obrazem mu towarzyszącym :).

  10. 8 czerwiec 2008 o 22:58 | #10

    Jasne ! tak myślałam byt samoistny z panem w tle.

  11. 9 czerwiec 2008 o 01:12 | #11

    Kupcie mi los na loterii, bo ja nie umiem :).

  12. 9 czerwiec 2008 o 01:56 | #12

    Kupić los ma loterii,to mieć otwarte oczy i “nieuprzedzone”
    serce.
    Ostrzegam,odwagi potrzeba,bo fałszywa monetą może
    się okazać.Na kartce można zmieniać słowa,a w realu ciągle z popiołów otrząsać się trzeba i nie stawiać ani
    sobie,ani nikomu niemożliwych do spełnienia…..dośpiewaj sobie sama.
    Umiesz to zrobić !
    Nie można za Ciebie wyciągnąć ręki,czy nie sądzisz,że to
    zbyt duża odpowiedzialność.Nie należy tak wiele wymagać.

  13. 9 czerwiec 2008 o 02:02 | #13

    Serce mam chyba nieuprzedzone, oczy staram się otwierać, a co wyciągnę, to los pokaże…

  14. 9 czerwiec 2008 o 09:50 | #14

    Proszę, nie ma “chyba”.Sprawdź sama wiesz najlepiej.
    A niechże pokaże NAJSZY !

  15. 10 czerwiec 2008 o 10:04 | #15

    Wszystko jest w rękach człowieka. Nawet porażki, które go spotykają. Choć według mnie największym darem jest umiejętność życia z innymi ludźmi nawet, gdy się z nimi nie zgadzamy we wszystkim.

  16. 10 czerwiec 2008 o 14:42 | #16

    I nastał dzień siódmy, i Moon odeszła w siną dal… bo nie chciała już być “maskotką do pouczania” :|

  17. 11 czerwiec 2008 o 09:55 | #17

    Ech…ta sina dal…rozmowa drugim czlowiekiek czasem
    pomaga zrozumieć nam samego siebie.Nie było moją intencją uczynienie z Ciebie “maskotki do nauczania”.
    Jeśli podejmujesz dialog,nie zabieraj “szmatek i gałganków” i chodu !
    Lvnetarivs, z którym akurat się zgadzam,przedtawił tylko!
    swój punk widzenia.
    Tylko.

  18. Babka z Gdyni
    11 czerwiec 2008 o 11:27 | #18

    Witaj MOON.Fajny ten profil na Twoim blogu, nie znam się na kobitach, ale pewien mój rodzinny Pan spojrzał i orzekł,żeś piękna!Wierzę mu na słowo!

    Resztą się nie przejmuj,” takie medium” ten net( też czyjś cytat).
    Dorzucę ,choć sama wiesz…
    Moje “szkolne dzieci” widząc na korytarzu Dyrektora z Panią woźną mawiały” nieszczęścia chadzają parami”-:)))))

  19. Babka z Gdyni
    11 czerwiec 2008 o 11:37 | #19

    Padon, powinnam przystosowć ten cytat do aktualnej sytuacji i napisać:” nieszczęścia działają parami”i porządkują
    cudze życie.
    Sąsiedzi zza Odry mawiają:”Ordnung muss sein!”
    Na blogach też!!-(((((

  20. 11 czerwiec 2008 o 18:32 | #20

    Od dwóch dni, a zwłaszcza kilku godzin, trwa przerażający atak hakera na moje połączenie internetowe, a możliwe, że i na dysk. Rzadko kiedy jestem w stanie coś tu napisać.
    Muszę się chyba w końcu zmusić do naprawy tego komputera.
    Nie wiem, skąd taka podłość w ludziach… Nie wiem, komu się tak naraziłam, że robi teraz takie rzeczy…

  21. Babka z Gdyni
    11 czerwiec 2008 o 19:48 | #21

    Nie Ty jedna, poczytaj sobie u Lnetariusa post Imiona.
    Podłość w ludziach MOON bierze się z chęci poprawy własnego samopoczucia,udowodnienia innym swojej “siły”.
    A że pomysłowość ludzka nie ma granic, mamy, jak mamy.
    Smutna refleksja: kiedyś Cię nieco zrugałam na Twoim blogu, właśnie wtedy,kiedy Ci najwiecej przykładano!Wybacz!
    Tylko jedna osoba spośród moich znajomych internautów Cię broniła i ten Pan, (wspominałaś)który napisał,jak bardzo się wstydzi za tych ludzi.
    Nie słucham plotek, ale i czujna jestem wobec słodkich słów rzucanych na blogach.Nikt Cię lepiej nie zrozumie . Sądziłam,że mimo wszystko w ludziach pokłady dobroci, większe są, niż złe intencje, czy egoistyczne “interesy”.
    Widać się myliłam, a może żyłam w zbyt sterylnych warunkach i net mi dopiero ujawnił “inferno”?
    A na tym najlepszym ze światów tyle jest pięknych spraw do zrobienia!Wiersz, obraz, piosenka…
    Przecież już masz w tym swój udział…-:((((Pozdrawiam

  22. Babka z Gdyni
    11 czerwiec 2008 o 19:58 | #22

    Jeszcze słowo!Nie mam wiele praktyki, dopiero”ćwiczę”te zasady, ale moim skromnym zdaniem, o czem Ci wspominałam to działa na zasadzie walki” o klienta”.Im więcej u Ciebie postów, rzeczowej dyskusji, tym szybciej ktoś tam z Waszej blogowej nacji zaatakuje.Zmontuje grupę, podejdzie naiwnego i potem dyskurs toczy się, jak śniegowa narastająca kula.Nigdy sobie bloga nie otworzę.
    Nie do wszystkich rzecz jasna ta uwaga, ale może dlatego żeś słaba kobieta, naraziłaś się jakieś pewnej siebie, ale pustej mózgownicy, w rezultacie w tej niepotrzebnej walce jesteś sama wywołuje to ataki agresji.
    Skopać leżącego to takie” ludzkie”!!A jeśli ma czelność się bronić, to dopiero dołożyć.
    Gryzące się wilki nigdy nie rzucą się na ofiarę, która odsłoniła słabiznę, czyli brzuch.Mają dość atawistycznej etyki.Ale nie człowiek!!

  23. 11 czerwiec 2008 o 20:10 | #23

    Wielu blogerów to niestety zwykłe trolle…
    Z nudów czy braku celu w życiu prowadzą swoją trollowatą działalność.

    O “inferno” może kiedyś napiszę post.

  1. No trackbacks yet.