Strona główna > Zwierzenia i felietony > Nieszczęśliwie zakochani

Nieszczęśliwie zakochani

Oboje są szczęśliwie zakochani, jedno w drugim, jednak żadne nie umie o tym powiedzieć drugiej stronie, nie umie przerwać milczenia i wyznać tego, co zmieniłoby tak wiele… Brakuje jakieś “iskry Bożej” w tej ich miłości, czegoś, co ułatwia kontakty między kobietą a mężczyzną…

Na ile realna jest taka sytuacja? Czy ludzie naprawdę się kochający znajdują się czasami w punkcie, gdzie nie potrafią sobie tego wyjawić, jeśli nie wprost, to przynajmniej poprzez mniej czy bardziej wyraźny gest? Czy to tylko fikcja podobna trochę do historii z filmu “Niewinni czarodzieje”? Sądzę, że opisana sytuacja jest raczej nierealna. Prawdziwa miłość nie zna niezręczności czy wstydu. Zna tylko radość z przebywania z wybranym człowiekiem. Wtedy nie trzeba żadnych słów, wyznań, czy wyjaśniających gestów, bo wszystko jest jasne i oczywiste. Wszystko samo się staje i samo się dzieje.

“Niewinni czarodzieje”, Andrzej Wajda, 1960

  1. salamander
    25 czerwiec 2008 o 19:35 | #1

    To sa w koncu szczesliwie czy nieszczesliwie zakochani?

    “Oboje są szczęśliwie zakochani, jedno w drugim, jednak żadne nie umie o tym powiedzieć drugiej stronie, nie umie przerwać milczenia i wyznać tego, co zmieniłoby tak wiele… “

  2. 25 czerwiec 2008 o 20:43 | #2

    I jedno, i drugie.

  3. Babka z Gdyni
    25 czerwiec 2008 o 21:15 | #3

    “Miłość to facet,który nie jest mi obcy,
    ale to nie jest dobry gość!
    Dlaczego tak go kocham?
    Przeraża mnie jego głos,
    który nagle mi powie; “dość”!
    Zniknie , a ja się boję ..
    zobaczyć jego plecy…
    tak, jak się bałam
    zobaczyć swoje oczy
    w jego oczach..”

    koment:ładną bajkę napisałaś Moon!!Pozdrawiam.

  4. 25 czerwiec 2008 o 21:30 | #4

    Co jest bajką? Pierwsza część wpisu, czy druga?
    To Twój wiersz?
    Pozdrawiam.

  5. Babka z Gdyni
    25 czerwiec 2008 o 21:55 | #5

    @Moon, Bajka o zakochanych rzecz jasna ,Twoja bajka piękna jest!
    Pozdrawiam nawzajem.Pijana morską bryzą ulatniam się w sterfę marzeń i Tobie miłych życzę snów.
    * ps. nie masz przypadkiem czkawki, albo uszy Cię nie pieką?;-))))

  6. Babka z Gdyni
    25 czerwiec 2008 o 21:58 | #6

    @ wiersz? a… nic coś mi ostatnio…chodziło…po głowie…

  7. 25 czerwiec 2008 o 22:12 | #7

    Gardło mnie boli… :|

    Nie wytrzymał ON, nie wytrzymały ONE…
    Trzeba pomścić “zniewagi”… Bo ręka podniesiona na władzę musi zostać odcięta…
    Ciekawe przypadki uwikłania we “władzę” :).

    http://www.kupinski.pl/blog/2008/06/25/kartaginski-syndrom/#comments

  8. Babka z Gdyni
    25 czerwiec 2008 o 22:38 | #8

    Noo MOON!Zupełnie nie umiesz sobie radzić z “konkurencją?”Zamiast się skupić na swoim blogu podsyłasz linki ?Przecież, kto chce i tak tam trafi.
    Przyznam,że nie bardzo rozumiem.Umowę macie jakąś czy co?Pozory mylą oczywiście, ale … po co ta “powtórka z rozgrywki”????

  9. 25 czerwiec 2008 o 22:45 | #9

    Link nie zaszkodzi. Trafią tam spragnieni dyskusji na mój temat :).

    Powtórki z rozrywki nie będzie. Jeśli będzie konieczne, wprowadzę moderację. To nie jest blog w plotkarskim duchu.

  10. Babka z Gdyni
    25 czerwiec 2008 o 22:51 | #10

    jeszcze mnie korci,( swoja drogą współczuję Ci z całego serca, bo jak widać została Ci tylko ta z Gdyni i to Babka, co za pech!Żeby chociaż dziadek…)
    Jestem koniarą i wiem,że nie warto się kopać z koniem, a także ,że “nie podchodzi się do koni i do restauracji od tyłu!”
    Może to Ci trochę rozjaśni perspektywę?
    Na swoim blogu jesteś pani na włościach , a co się gdzieindziej wypisuje .. czytaj i owszem, ale i też..p..o..lewaj!

  11. 25 czerwiec 2008 o 23:00 | #11

    Nie wiem, jak on mógł napisać: “została Ci tylko Babka z Gdyni”… :|
    Oczywiście nie zamierzam włączać się do tamtej dyskusji.

  12. 26 czerwiec 2008 o 12:49 | #12

    O, widzę że masz nowego trolla na blogu :) Rada: Zlewać. Bo inaczej zapaskudzi cały blog i nerwów Ci naszarpie.

  13. 26 czerwiec 2008 o 13:29 | #13

    Blog już zapaskudzony :|
    Dojrzałam do zmiany frontu wobec “życzliwych” i nieżyczliwych.

  1. No trackbacks yet.