Jesienne zmory

Jeśli ta ponura jesień mnie nie wykończy, to na pewno “życzliwi” …i nieżyczliwi.

smutek

Odpowiedzi: 47

  1. Hm… A jaki mieliby motyw zabicia?

  2. Też rozważam taką możliwość ;-)
    zwłaszcza,że oczekiwałam złotej polskiej jesieni, kiedy to mozna wreszcie przebiec Bulwarem nad morzem bez obijania się o turystów,popatrzeć jak drzewa na klifie w Orłowie codziennie zmieniają barwy, a morze nie wygląda jak z landszaftu lichego malarza.
    Nie mówiąc o prozaicznych spotkaniach ze Strażą Miejską i Policją,kiedy to pies nie moża popływać w morzu , ani pobiegać po pustej wreszcie plaży. :mrgreen:
    A tu leje, zimno, o futro trzeba zadbać pewnie niebawem
    Zbyt szybko skończyło się to niepiękne lato…:sad:

    Ale za to mamy Festiwal Filmów Fabularnych, zaproszenie na pokaz i … pełno gwiazd i gwiazdeczek szlifujacych Bulwar .

  3. Jednym słowem, można by się “zabić” przynajmniej wirtualnie, bo przecież Moon – mamy jeszcze zwierzęta!! :roll:

    P.S.
    Jestem Ci życzliwa, ale mi nawet nie przyszło do głowy, żeby Cię…zabijać!!!
    Motywu nie widzę, a przecież ” powód zawsze musi być” ;-)
    Chyba,że się bardzo postarasz heeh :lol:

  4. Mogę Cię tylko pocieszyć jesiennym wierszem, ocieplonym malinami i kotem, może to Cię “ogrzeje”?
    I jak tu się wybrać po jedwabie w tak pogodę?
    Stale odwlekam… :lol:

  5. @foma

    Są ludzie, którzy zabijają dla samej przyjemności zabijania… Bez motywu.

    P.S.
    Dodałam cudzysłów do słowa “życzliwi”, aby nie było nieporozumień.

  6. Wiersz autorstwa Babki z Gdyni:

    “Czytanie jesienią”

    Za domem – sztorm rozhuśtał gdyńską plażę.
    Przez okna zda się wdzierać wiatr i plucha.
    Ja w takiej chwili z książką pod koc… włażę.
    Z fotela – kot coś mruczy mi do ucha.

    Stopy mi grzeją moje dwa sznaucery,
    paruje ciepłem malin cienka porcelana.
    A ja? W błogostan wpadam, w zachwyt szczery.
    I taka jestem zaczytana, taka zaczytana…

    “Kwitnących tysiąc pomarańczy” mam w tytule.
    Jedwabna nić z historią się przeplata.
    Są jedwabniki, morwy, królowe i króle,
    płonące stosy i żar hiszpańskiego lata.

    Trwaj bloga chwilo! Trwaj choćby do rana!
    Nawet, gdy jakiej biedy z ciebie się dopytam!
    Mój koc, mój – kot, psy – moje i książka przysłana!
    Ja czytam, czytam, czytam, czytam…

    Wiersz wyróżniony w “Gazecie Wyborczej”
    autorka: T. Sz.

  7. Dzięki za użyczenie wierszowi miejsca na blogu.
    Mam nadzieje,że snobistyczna porcelana i te “dwa sznauzery” nie robią różnicy? :lol:
    Zwłaszcza,że wiersz dawno pisany i sznauzer już tylko jeden, a kot też dawno za ” tęczowym mostem.”
    Lubię ten wiersz.
    Nadal jesienno – denno i ciemności kryją ziemię…
    Jak tu przetrwać do wiosny? :shock:

  8. Dziękuję Ci za piękny wiersz…

    Jakoś przetrwamy do wiosny, mam nadzieję, mimo wszystko.

  9. Piękna fotka u góry!!Odrazu się zrobiło złoto – jesiennie. :cool:

  10. Drogie panie nie odchodźcie. Jesień to najpiękniejsza pora roku, a Moonia niech nam się tu nie zadręcza ;) Wyjść na spacer ! Przejdzie. Dobrej nocy życzę.

  11. Ma Pan rację. Jesień jest najpiękniejsza. Kiedyś ją bardzo lubiłam.
    Teraz też wolę jesień niż wiosnę, która może zmęczyć nagłym nadmiarem światła i alergenów.

    Dobranoc.

    @Babka
    Może ten obrazek zostanie do Świąt, jak nie trafi się inna bardziej pasująca “jesień”. Miałam go na swoim blogu na Bloksie rok temu, potem w połowie grudnia przeniosłam się tu, i na Boże Narodzenie zastąpiłam go innym, teraz wraca po prawie dziewięciu miesiącach.

  12. Widzisz Mooniu, taki jeden miły promyczek się znalazł dzięki Krzysztofowi UW ;-) i jutro będzie może lepszy dzień.
    Krzysztofie!Ja ganiam 3xdziennie na długie spacery po lesie z rzeczonym powyżej sznaucerem, ale dzięki za dobrą radę.
    Nawet, gdybym nie chciała skorzystać- pies mnie i tak wypędzi. :roll:

    Dobrej nocy Obojgu ;-)

  13. Moon wybacz, ale jeżeli ten Pan był w moim kierunku to muszę zaprotestować ! Aż taki stary nie jestem ! Za to jestem na pewno Krzysiek i tak proszę się do mnie zwracać ! :)
    Ja też “niestety” ;) mam taki żywioł w domu zwany dogiem argentyńskim także p. Babko z Gdyni mam trzy światy i 10 km spaceru dziennie, ale “zataczając koło” to właśnie dzięki tej mojej “koleżance” doceniłem uroki nie tylko jesieni ale także innych pór roku.
    Moon co ty się tak przejmujesz jakimś bloggerem? Ludzie różne rzeczy wypisują w internecie i to jest jego wadą i także na pewno dużą zaletą (zarówno internetu jak i bloggera ;) ). Uff jeszcze tylko czwartek i piątek, jakie to szczęście. Tego też życzę rozmówczyniom :) Pozdrawiam.

  14. Krzysiu, jeśli zatem dałeś przyzwolenie, a autorka bloga-pozwoli:takie mlode osoby na babkę działają jak klawisz “odśwież”, zwłaszcza,że nie ma własnych dzieci.
    Jeśli zatem nie obrazisz się, a bzG czasem napisze do Ciebie “chłopcze”(jeden się śmiertelnie obraził i zrugał mnie strasznie!) – to i Ty “nawijaj” per Ty do babki.
    Zwłaszcza,że bzG wbrew nickowi nie jest w wieku trumiennym,czy sarkofagowym i niejedno pewnie jeszcze wieko nad kimś zamknie, nim się sama ułoży wygodnie do snu.
    Moon wczoraj w nastrojowym entourage’u jesiennym koniecznie nas chciała pochować, ale dzięki Tobie i jak mniemam nieskromnie wierszowi mojemu, zagrożenie rozeszło się po lesie. ;-)
    Ten dog argentyński bardzo mnie interesuje, biały zapewne , a babka się troche zna , jako że ma uprawnienia
    sędziego międzynarodowego. :roll:
    Więcej info. z bloga Moon
    na blogu ” na padoku” – tam jestem w całej niedoskonalości.
    Milo się z Tobą gaworzy – chłopcze! :lol:

  15. Do postu 13 (znów szczęśliwa liczba?) – ciekawe, wszyscy czekają piątku, jak kania dżdżu, i jak to w jakimś filmie było- nikt nielubi poniedziałku. Za moich studenckich lat nawet nazywało się go “szewskim”
    **Mooniu – informuję, jak brat brata: “zadanie wykonane”!
    U nas zaświeciło trochę i cieplej, jakby … :
    *** drukarka przez noc się leniąc (taka jej mać) nagle się sama uruchomiła i wydrukowała.
    Niby martwy przedmiot, a robi co chce i kiedy chce – wolna jak wicher! :mrgreen:
    W sumie nie jest źle! :o

  16. Krzysztof

    Ja się nie przejmuję tym blogerem wcale, ale sprawa jest nieładna, i ciągnie się od jakiegoś czasu.

  17. Tym bardziej czas przerwać ten węzeł.
    A propos tej mojej dogowatej to rozumie posłać jakieś obrazy na “na padoku”?

  18. Żeby przerwać ten węzeł trzeba silnych rąk…czyli ?

    Miałam wczoraj zamiar przenieść się z powrotem na Blox.pl. Nawet chwilowo zainstalowałam tam sobie nowy elegancki szablon, ale na razie nie umiem podjąć tej decyzji.
    Byłabym dalej od pewnych kręgów, i od widoku pewnych awatarów w klasyfikacji. Tam miałabym nową klasyfikacją ;)

  19. Moon ja ci przypominam, że jesteśmy w internecie ! Ja sądziłem, że jako ostatnia będziesz używać słowa klasyfikacja. Gdzie się podziewa Moon ?

  20. Jestem tak próżną kobietą, że oglądam od czasu do czasu ranking (klasyfikację)… :)

  21. Jak się spełnisz w tych rankingach to wróć do nas i napisz coś, pogaworz trochę z nami. Cały czas czekamy na Ciebie :)

  22. W rankingach nie można się spełnić…
    One służą tylko pewnym pragmatycznym celom, ale nie dają zbyt wielkiej satysfakcji.

  23. Czyli zarabiasz na blogu? :) Taka to pragmatyka. Ciekawe Musisz mnie nauczyć jak to się robi :)

  24. Nie zarabiam na tym blogu. Nie chciałoby mi się pewnie wtedy nic tu pisać… Poza tym były jeszcze inne komplikacje :|

    W każdej chwili mogłabym zacząć pisać posty sponsorowane, czy wstawić miejsce na reklamę z boku bloga…

    Wyższa pozycja w ranking pozwala dotrzeć do szerszego kręgu czytelników ze swoimi treściami.

  25. To będzie ciężko. Bez przemocy, seksu, wulgarności i skrajnych poglądów to raczej będzie nie możliwe :) Pamiętaj nie wszystkim możesz dogodzić

  26. Gdy pisałam kiedyś na Bloxie była tam pod-klasyfikacja “Kobiety”. Tam mogłoby być łatwiej…

    Ale gdy Kominek wpisał się do kategorii “Kobiety” i zajął w niej pierwsze miejsce, zdecydowałam się odejść z Bloxa :|

  27. Moon witaj!
    A może człowiek żyje z przyzwyczajenia ?;-)
    Krzysztofie, chwila musze się zastanowić, gdzie tego argentynskiego doga poslać, ” na padoku” to blog, który uzupelniam mam tam swój kącik poezji, ale to… generalnie
    blog koński, bo tym tematem jest tam zaineteresowana większość.
    Daj mi trochę czasu, doga bardzo jestem ciekawa. :shock:

  28. Witaj, Babko!

    Człowiek żyje, bo musi.

  29. Mooniu! Ponad połowę życia , powiem bez żartów zmarnotrawiłam na bezustannym wyścigu i konkurencji, a to w sporcie( pływanie,żeglarstwo, konie, sędziowanie psów i kilka jeszcze innych),a to w zawodzie( wystawy, konkursy) i zawsze chciałam być ” lepsza”, a bywało, że żądano ode mnie,abym była najlepsza. :lol:
    Aż przyszedł taki moment, że przestało mnie to interesować, jak wyciśnięta cytryna.

    Patrzę sobie na całą moją dokumentację, dyplomy, medale itd – owszem z sentymentem, ale stwierdziłam,że na nic dziś mi one potrzebne i nawet jak utkwią w M.miasta Gdyni- pies z kulawa nogą się tym zainteresuje, kiedy mnie już nie będzie.
    Nagle się wszystko przewartościowało, oprócz jednej może sprawy,że zarobione, czy zdobyte nagrody finansowe przejeździłam i tylko z tego był pożytek. :roll:

  30. Nie staram się być najlepsza. Ja jestem najlepsza ;)

    Myślę, że głębokie poczucie własnej wartości może uwolnić człowieka od potrzeby rywalizacji.

  31. Wybacz taki kardynalny błąd.To pośpiech.
    Ale np. w Twoim wypadku uważam,ż zarabianie na blogu było by pożądane, przecież teraz komputer, to w większości
    narzędzie pracy, oprócz funkcji pobocznych, takich , jak:
    * narzędzie wymyślnych tortur technicznych
    ** jak wyżej, tylko psychicznych, które to pracowicie i z uporem wartym lepszej sprawy rozbudowują u siebie różne
    osoby w sieci.
    Gdybyż jeszcze chciały zrozumieć, ze to działa w dwie strony!
    .Ale gdzie tam! Odpalisz, odparujesz- okazuje się,że
    “krzywdę czynisz”, jakby wszyscy musieli być altruistami !
    Otóż nie muszą! “Jak Kuba Bogu”.Kuba musi kiedyś zrozumieć,że są granice gmerania w cudzej osobowości.

  32. Post 30.Moon.
    Uwalnia, ale wtedy musi być spełniony jeden warunek:
    Nie myślimy i nie działamy mając lęki ukochanej mojej Hiacynty Bouquet i jej postawionych na bacznośc uszu, bo :”co ludzie powiedzą”. :roll:

    Nie mówię o zadufaniu i zarozumialstwie, oraz znacznym przecenianiu się, a nawet przecenianiu się ponad wszelką miarę.

  33. Moon muszę zmykać.Pozdrawiam serdecznie !
    ps.aa zapomnialam dodać: będzie pianino!
    Oby się nie skończyło tylko, jak z pewnym pianistą, który na gdańskim Przymorzu okrzyczany został:”wrogiem publicznym nr. 1!” , a ćwiczył do konkursu chopinowskiego! :shock:

  34. Cóż Babko posłałem w formularz kontaktowy link do kilku zdjęć białaski… W końcu w 30 odezwała się Moon :)
    Strasznie nie trawię blogu kominka, nie wiem o co w ogóle chodzi w tym całym blogu. Skąd ten sukces?

  35. @Babka
    A są liczni, którzy się przeceniają… Choćby ten, o którym jest ostatni wpis.

    Blogosfera jest pełna ludzi próżnych i zadufanych w sobie.

  36. @Krzysztof

    Ja też nie trawię blogu Kominka, i blogów kilku innych sieciowych “idoli”…
    Również zupełnie nie wiem, o co tam chodzi. Tam się wchodzi jak do domu wariatów.

  37. @KrzysztofUW ;-) post.25 szczególnie trudno dogodzić, oczekującym sexu w sieci :oops:
    Ale spoko!Bywają specjalistki i specjaliści i w tej dziedzinie !
    Nawet to bezpieczne- nie grozi chorobami “W”, ani jak to mawia mój serdeczny druh- Adidasem. :lol:

  38. Moon-Kominek to nazwa(kolejna) tego grzyba, o którym onegdaj pisałam , namiętnie go zbieram w moim lesie, chyba już wyzbieralam wszystkie!
    Nie jest halucynogenny i odlotów nie daje! :roll:
    *
    Pewnie u tego, tam Kominka odbywa się “Lot nad kukułczym gniazdem”? :shock:

  39. No widzisz tak wyeksploatowany temat a przyciąga. Ot choćby popatrzeć na owego Kominka, takie “pierdoły” a komentarzy w jednym wpsie tyle, że ja nawet za 5 lat u siebie tylu się nie dorobię. Dlatego precz z rywalizacją? Szkoda zdrowia i czasu :) Popieram.

  40. Jeśli juz chciałabym rywalizować, to w swojej “niszy”, czyli w blogach kobiecych. Generalna rywalizacja byłaby idiotyzmem.

    Kominek ma odrażające teksty o kobietach.

    @Babka
    Proces7 ma teraz odlot na kilka miesięcy. Zamknęli mu bloga. Ma o czym pisać przez dwa lata co najmniej.

    Los go pokarał za umieszczenie moich zdjęć.

  41. Cóż Moonia szkoda, że nie słuchasz się mnie tak jak jego ale cóż tak widocznie musi być. tradycyjnie Dobrej Nocy życzę.

  42. Choć nie wiem, kogo masz na myśli, powiem Ci, że ja nikogo nie słucham…

    Dobrej nocy obojgu.

  43. Post 41 razem tam w te kobiece blogi pojdziemy Ok?
    Muszę tylko dobrze rzecz przemyśleć, bo to zawsze grozi znowu jakąś kolejną ” aferą seksualną” z wyliniałą kobrą w tle. ;-)
    Krzysztofie, dzieki za pieska!Cudo !! :roll:

  44. Nie wiem, czy tam się przeniosę…
    Z jednej strony chciałabym, a drugiej – będzie tam jednak mniej czytelny blog, a zwłaszcza komentarze, małe literki, nie ma buziek obrazkowych, i coś tam jeszcze. No, i nie mogę edytować tam komentarzy chyba, tylko usuwać…

    Rozważę wszystko do poniedziałku. Tu też można założyć bloga, i nawet łatwiej prowadzić. Przynajmniej dla mnie, choć na pewno nie dla każdego.

  45. Nie dasz mi spać dziewczyno? :evil:
    To trzymnaj ten blog, mnie się podoba zarówno w formie graficznej , jak i w treści.Chyba wiele osób go czyta jedni przychodza, drudzy odchodza, ale kilkoro wiernych czytelników i komentatorów to już cenna pozycja.
    Chciałam jeszcze dodać posta w dyskusji o Żydach, jesli pozwolisz, bo znalazlam bardzo dobre poidsumowanie, które wcale nie trąci antysemityzmem, choć co do swoich odczuc to pewna ich nie jestem.Dobranoc Mooniu! :roll:

  46. Może zostanę tu, ale w pewne miejsca już nie zajrzę, i częściej będę odwiedzać Blox.pl…

    Dobranoc.

    Nikogo nie zmuszam do siedzenia po nocy :)

  47. KrzysztofUw- już w młodych latach( nie licząc sportu, bo zdrowa rywalizacja jednak nieźle nakręca podnosząc poziom adrenaliny, a to zawsze daje lepszy wynik miałam tę zasadę:”szkoda czasu i atłasu “- zchodzę z drogi!
    Bywa i chyba Moon nieraz tego doświadczyła, że ktoś-tam upatrzy sobie ciebie za rzekomego rywala i gnębi, choć protestujesz lub ignorujesz.
    Odpuścić z pogardą. :lol:
    Z braku laku, po jakimś czasie sam będzie “pożerał swój ogon”.
    Potrzeba rywalizacji zeżre go do imentu wraz z otoczeniem.

Napisz odpowiedź