Chciałoby się czasem napisać coś mądrego czy ładnego, ale się nie da, jak się człowiek rozejrzy dookoła… Zwłaszcza teraz, po moim powrocie z Bloxa do społeczności WP, powrocie spowodowanym problemami techniczno-organizacyjnymi.
Niby można nie przeglądać tych kilku bardzo specyficznych blogów z miejscowego, małego, rankingu, jak i pewnych innych blogów, ale czasem coś podkusi, aby popatrzeć, jak daleko może posunąć się zidiocenie jednostki w sieci, czyjaś próżność, brak umiaru, czy wyczucia tego, co można, a co już nie wypada. Bywa niestety i agresja…
Mam nadzieję, że wkrótce jakoś zapanuję nad swoim zdumieniem, czy może nawet lekkim przerażeniem, i blog ten wejdzie na właściwe tory, jeśli w ogóle takie istnieją dla blogów… Nie oczekuję pocieszania, w końcu nie pierwszy raz przyszło mi ponarzekać, przerazić się, czy zniesmaczyć.
Ja nie chciałam być dzisiaj złośliwa. Pewne rzeczy mnie naprawdę zdumiewają, czy niepokoją. Najwyższy czas na kontrolę blogów i całej sieci?
—
Wall of Voodoo “Factory” (1982)
Zamieszczony w: Zwierzenia i felietony | Otagowane: Muzyka, Społeczeństwo, Polska, Internet, Agresja, Lans, Blox, Głupota, dyskusje internetowe, Wordpress, Blogosfera, Zniesmaczenie, Niezrównoważenie psychiczne, Zidiocenie, Szok, Niedojrzałość psychiczna, Zaburzenia psychiczne, dysonans, Wall of Voodoo, Factory, Call of The West, Próżność








Jednak napisałaś, więc się da!
Dawno się upominam o kontrolę blogów i sieci.Wcześniej, czy później to nastąpi.Puszczenie tego na żywioł skutkuje korespondencją prywatną nawet na autorskim i literackim blogu.
Cóż ma bowiem począć autor, gdy na jego blogu każde słowo, czy żart – jakiś tam czytający przyjmuje do siebie,albo opacznie, nawet jeśli text nie zawiera nicka?
Do porozumienia są inne sieciowe instrumenty, choć i te mogą wkrótce być pod kontrolą.
Z tego co czytam w prasie i w publikacjach specjalistycznych, taki czas niebawem nastąpi.
Narzie sprawy dotycza najpilniejszych potrzeb, a więc pedofili, ale sadzę,że to pociągnie za sobą potrzeby ludzi pragnących się wypowiedzieć w sieci bez narażania ich na inwektywy, obelgi , czy inne obyczajowe dewiacje.
Blogów jest tysiące.Większośc ma swój kierunek , program autorksk i stałych czytających,ale i czasem ktoś przypadkiem ” zabłądzi”!
Rzecz w tem aby to janajszybciej nastapiło.
Wtedy dopiero zacznę pisać własnego bloga, ktorego program mam już gotowy.Cierpliwie poczekam.Pozdrawiam
Myślę, że prędzej czy później sieć będzie kontrolowana/monitorowana…
Podobno w którymś z krajów skandynawskich (może nawet w dwóch) już jest to powoli wprowadzane – walka o zakaz pornografii w sieci, w Finlandii, zdaje się.
Finlandia i Norwegia wg.mojej wiedzy.szkoda,ze u nas zachłyśnięcie się internetem spowodowaóo odrazu tyle szkód.
A przecież komunikator to wbrew pozorom niedoskonały.
Niedoskonałość zaś polega na braku kontroli i na braku czegoś, co naukowcy nazywają brakiem walidacji, czyli m.innymi , (co podkreślam) braku odpowiedzialności za słowo pisane w tym wypadku, celowości i rzetelności .
I to od poważnych rozpraw poczynając, a na facecjach kończąc.
Wszędzie musi być to coś , co nazywamy powagą.
Inaczej jest nieporozumieniem.
“Bądź dowcipny, ale nigdy śmieszny”-na tym to polega.Pozdrawiam.
Trochę w związku z tematem…
Kiedyś napisałam o Towarzystwach Wzajemnej Adoracji.
Ja widać poniżej, to nierzadkie zjawisko w blogosferze, według mnie wpływające niewątpliwie na obniżenie poziomu tejże…
http://klimowicz.blox.pl/2007/05/blogowe-towarzystwa-wzajemnej-adoracji.html
To wyjaśnia wiele, ale pocieszające nie jest.
Jeśli chcemy bezpiecznie korzystać z sieci, trzeba nam będzie jeszcze pewnie długo poczekać.
na pociechę powiem,ze poznałam parę osob zasługujących na zaufanie i imponujących mi wiedzą, oraz obyciem towarzyskim, dowcipnych sensownych i na blogach nie szczekają …
Texty blogów, z tych linków raczej niegroźnie.
Wręcz dziecinne.
Tu nie ma porównania z horrorem z Twojego TWA.
Dobranoc.
Mnie chodziło o ogólny wydźwięk tego zjawiska, a nie o mnie samą…
Zupełnie niechcący dorabiasz mi gębę użalającej się nad sobą egotyczki, którą to maskę próbuje mi nałożyć jeden, czy drugi, sieciowy osobnik, jakiego miałam nieszczęście tu poznać. Choć pewnie nie miałaś złych intencji…
Dobranoc.
Jasne,że nie miałam, zwłaszcza od czasu, jak dłużej z Tobą koresponduję.
Nie nabieram się na pozory, bo wiadomo,że
mylą.
To na dobranoc i poprawę humoru (z Ogdena Nasha):
Refleksje na temat przełamywania stosunków towarzyskich..
“Kawa się nadawa
Lecz gorzała
Szybciej dziala
Po toniku-
Brak wyniku ;
Po ginie-
Rezerwa ginie.
Tort podany na tacy
Jest cacy.
Whisky wlana do wnętrza
Jest prędsza ”
Dobranoc !
Znałam ten wiersz… :).
Jednak alkoholizm w Polsce to choroba społeczna.
U mnie akurat nie!Bo ja jestem a s p o ł e c z n a ;-)
Nie ma nic gorszego niż pijąca/zalewająca się kobieta. Potem w ciąży nie umie przestać, a konsekwencją jest chore, czy upośledzone, dziecko.
Dobranoc.
Witaj w niedzielny słoneczny poranek. Jak zwykle o tej porze ,gdzieś między 3, a 5 pażdziernika lecą dzikie gęsi na Północ. Nie muszę ich wypatrywać – słychać je!
To zawsze dla mnie jakiś” znak”!I w dodatku grosik znalażłam .
..Na szczęście?Uwielbiam te spotkania. Krzyczą mi nad głową, hen w przestworzach i co roku na nie czekam.Nigdy mnie nie zawodzą.
Przypominają mi ukochane Żuławy.
Siadały czasem na rozlewiskach w okolicach wiatraka, gdzieś koło Boręt .Pamiętasz?
Muszę napisać o nich jakiś wiersz.
Że też tego do tej pory nie zrobiłam?
ps.
/ Żarty mi się wczoraj trzymały, pewnie z tego powodu,że dostałam te wspaniały “zbiór angielskich bzdur”, który mnie tak rozbawił.
/Pijam okazjonalnie i niewiele, wiek zważywszy -pijane dziecko mi nie grozi, chyba,żeby jakiś wybryk natury.hah ;-)
Zapomniałam podziękowac serdecznie za wszystkie rady komputerowe, bardzo dla mnie cenne i poucząjące.
Pozdrawiam .
Nie znam tak dobrze tych Żuław, jak powinnam…
Ja nie piję w ogóle. I obym nie piła nigdy… Nie jestem alkoholiczką na odwyku, ale widziałam kilka razy film z Dymną na temat alkoholizmu kobiet… (Zapomniałam teraz tytułu.)
Pozdrawiam :).
Uff, wreszcie nie na tym okropnym bloxie…
Masz rację. Trochę okropny ten Blox: wolno “chodzi”, inne znaczniki/tagi przy komentowaniu, bardziej skomplikowane komentowanie, błędy wewnętrzne serwera, i mało przejrzyste szablony dużej części bloxowych blogów…
dystans + siekiera = komfort ;)
Nie umiem posługiwać się siekierą…