Tamtego dnia

Odszedł, bo czuł się silny.

TSA “51″ (1982)

  1. Bzyk
    1 listopad 2008 o 19:08 | #1

    Bywa,że …tylko tacy odchodzą,na chwilę…Na zawsze ?
    Cokolwiek się stało, to tylko przeszłość,czasem ,aż przeszłość.
    Linearnego czasu nie da się cofnąć,”wewnętrzny” może
    ze zdarzeniem robić co zechce/nie boleć,nie pamietać,
    pokonać bunt wobec niesprawiedliwie nielogicznego/
    Oby.
    p.s.TSA,kręcą u mnie kółka w kółko ???..i cisza

  2. 1 listopad 2008 o 19:15 | #2

    Nie ma sensu buntować się wobec czyjeś śmierci.

    Bunt ma wartość tylko do pewnego punktu, potem jest autodestrukcyjny.

    P.S.
    To nagranie TSA powinno działać. Wszystko jest w porządku.

  3. 2 listopad 2008 o 20:15 | #3

    To mój brat zginął w wypadku samochodowym w połowie lat dziewięćdziesiątych.

  1. No trackbacks yet.