Strona główna > Zwierzenia i felietony > To była miernota, kotku

To była miernota, kotku

Biedny Toby, z poniższego obrazka, ma problem z przełknięciem najnowszych “Wiadomości Finansowych”. Ostatnio wolę patrzeć na zdjęcia kotków niż na blogi. Może to obecny kryzys gospodarczy i związane z nim problemy sprawiają, że z niektórych wychodzi to, co najgorsze, a innym opada maska. Ale lepiej poznać prawdę wcześniej niż później. Taka jest pozytywna strona tych objawień.

kot i gazeta
more animals (obrazek zmniejszony)

  1. 12 luty 2009 o 22:37 | #1

    Ja stawiam, że to raczej ta “drewniana” pogoda jest przyczyną takich zachowań. Byle do wiosny…

  2. 12 luty 2009 o 22:46 | #2

    Ta pogoda nie jest taka zła, i na pewno nie usprawiedliwia pewnych skrajnie chamskich rzeczy, jakie robią niektórzy.

  3. 13 luty 2009 o 03:49 | #3

    Pogoda jest do bani, bez dwóch zdań :) Natomiast chamskiego zachowania nic nie usprawiedliwia, nawet kryzys gospodarczy.

  4. 13 luty 2009 o 11:49 | #4

    Dziś rzeczywiście jest brzydka to pogoda. Śnieg się stopił do reszty. Zupełna odwilż.

    Czasem rozpoznaje się niekulturalną osobę dopiero wtedy, gdy pokaże się ona w całej swojej okazałości… Ale lepiej późno niż wcale.

  5. nyema
    13 luty 2009 o 15:15 | #5

    ja wpadam tylko się przywitać :)

    próbuję robić kilka rzeczy na raz i nie mam pojęcia o sprawach międzyblogowych i międzyludzkich, może na szczęście…

  6. 13 luty 2009 o 15:21 | #6

    Witaj :)
    Sprawy międzyblogowe i międzyludzkie u mnie ostatnio trochę gorzej, ale cieszę się, że wcześniej poznałam prawdę.

  1. No trackbacks yet.