Morderstwo w sieci
Aby się przestraszyć na amen, po raz drugi obejrzałam “Morderstwo w sieci”. Teraz żałuję. A historia całkiem prawdopodobna. Ludzie zgłaszają się do internetowego reality show, aby zdobyć pieniądze. Nie dostają pieniędzy. Dostają strach, grozę, i śmierć.
Czytam ostatnio, w różnych miejscach, że wolność w sieci jest zagrożona, i że grozi nam internet pakietowy, jak telewizja kablowa. Ciekawe, ile będzie za pakiet z morderstwem na żywo? Mam całkiem dziwne myśli tego wieczora, ale to sumie nic dziwnego po moim zderzeniu z brygadą z tamtego bloga. Gabinet osobliwości dr Bartensteina. A owego redaktora z “Wyborczej” widziałam dziś w telewizji. Cóż za uroczy człowiek to jest.












No tu już mnie Pani rozsierdziła. Jest Pani jednakowoż (…).
Pozdrawiam,
Tomasz.
A Pan, jak słyszę, z również z owego “gabinetu osobliwości”.
@Tomasz
Dalej sobie trolluj bez mojego odzewu… Znudziło mi się.
Nie będę Cię blokować, aby ci ego za bardzo nie urosło.
Film był delikatnie mówiąc marny. Tak marny jak komentarz Tomasza z Warszawy.
Racja. Nie był najlepszy. Można było zatrudnić lepszych aktorów, chociażby. I poprawić tam parę rzeczy (scenografia, reżyseria).
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6577117,Internet_pozostanie_wolny__Przynajmniej_do_jesieni.html