Blogerka

Inteligentna kobieta napotyka zło w swoim życiu zawodowym. Nie umie sobie z tym poradzić, nie jest w stanie tego przetrawić, więc poufnie pozyskane informacje opisuje anonimowo na swoim blogu. Obnaża zło. Po jakimś czasie staje się legendą; bojowniczką walczącą o prawdę, o wyjaśnienie kulis negatywnych zjawiska życia polityczno-gospodarczego. W końcu nadchodzi nieunikniony moment, gdy przestaje być anonimową blogerką. Wszyscy dowiadują się, kim jest tajemnicza bohaterka. Przeżywa dramat.

Natura dała jej dar analizowania sytuacji, w jakich uczestniczyła. A także dar werbalizowania tego, dar głoszenia swojego przesłania w sieci. Zabrakło jej mądrości. Zabrakło jej instynktu samozachowawczego i umiejętności odróżniania rzeczy ważnych od mniej ważnych. Inteligentne kobiety powinny nauczyć się zostawiać swoją inteligencję na boku. Inteligencja przeszkadza. Zwłaszcza gdy nie towarzyszy jej mądrość. Kobieta powinna była zmienić pracę, nie pisać bloga.

***
Tekst nie traktuje o Katarynie

kot i komputer
see more Lolcats and funny pictures (obrazek zmniejszony)
“Mój bohater!”

  1. 26 maj 2009 o 00:11 | #1

    Można się domyślić, że o Katrynie :). Natomiast zgadzam się – powinna była zmienić pracę, a nie kopać dołki pod kimś, kto daje jej utrzymanie.

  2. 26 maj 2009 o 00:20 | #2

    Napisałam, że “nie traktuje o Katarynie”, bo to moja wyidealizowana wizja tej osoby… Mogę się mylić.

    Może ta pani działała z bardziej przyziemnych pobudek niż chęć obnażania zła (i tu czasami się myliła niesłusznie oskarżając ludzi)? Jeszcze się do końca nie wyjaśniło. To moja idealistyczna wersja :)

  3. 26 maj 2009 o 00:54 | #3

    Spoko loko, luz i sponton :).

  4. 26 maj 2009 o 13:27 | #4

    Ja bym zmieniła robotę. Zresztą anonimowe pisanie blogów jest niemodne i… po protu w pewien sposób nieuczciwe, zwłaszcza jeśli oczernia się branżę w której się pracuje.

  5. 26 maj 2009 o 16:04 | #5

    Teraz widzę, dlaczego ta anonimowość była jej tak potrzebna. Bo chyba straciłaby źródła informacji… Jakieś to poplątane i nie do końca etyczne.

    Może kiedyś się ujawnię :) Boję się trochę.

  6. 26 maj 2009 o 20:39 | #6

    Nie ma przymusu ujawniania się. Nie każda forma obecności w sieci tego wymaga. Myślę, że chcąc ujawnić prawdę o jakiś patologiach społecznych, biznesowych itp. konieczne jest zachowanie anonimowości, by chronić siebie i swoich najbliższych. ważne by pisać prawdę. ZŁO nie ma prawa domagać się ujawnienia tych, którzy weszli mu w drogę.

    Nie znam bliżej przypadku Kataryny. Ciekaw jestem, czy kiedykolwiek kłamała o kimś. Jeśli nie, to nie ma powodu jej ścigać i ujawniać.

  7. 26 maj 2009 o 21:13 | #7

    Nie ma przymusu, ale lepiej byłoby gdyby wszyscy się ujawniali… Nie byłoby podszywania się pod nicki, i wulgarnych wyzwisk anonimowych trolli.

    Mówią, że czasami mijała się z prawdą. Np. Kukiz, zdaje się, tak stwierdził w “Dzienniku”.

  8. 26 maj 2009 o 22:02 | #8

    Planuję się ujawnić. Ale kiedyś – kiedy będę już kimś “więcej” niż tylko studentem teologii. A jutro zaczyna się dziś.

  1. No trackbacks yet.