Fahrenheit 451
Ostatnio niewiele piszę. Mam zabawę z trollami. Wyskakują mi tu jak diabły z kotła, a ja ich co jakiś czas podduszam przykrywką. Przyciskam więc tę przykrywkę na wielkim troll-garze, na pisanie nie mam czasu i sił. Mogę sobie ewentualnie trochę porozważać nad fenomenem głupka sieciowego. Lubi się taki/taka zagnieżdżać na lewackich blogach, bo te z natury rzeczy są prześmiewcze i głupich przyciągają. Z kwatery głównej na takim blogu urządza sobie potem trollowate wypady, jak sieć długa i szeroka.
Przy okazji tych rozważań, muszę wyznać, że całkiem mocno obawiam się antyteistycznej ideologii. Uświadomiłam to sobie wyraźnie kilka dni temu, gdy telewizja przypomniała “Fahrenheit 451″ w reżyserii F. Truffautt, według powieści Raya Bradbury’ego. Świat bez książek. Antyutopia z jakimś niewidocznym “wielkim kontrolerem” gdzieś w tle. Czytanie i posiadanie książek zakazane. Zarekwirowane książki systematycznie palone przez specjalne oddziały.
Pewne kręgi już dziś nieomal zakazują wiary w Boga. Mnożą się blogi i strony opiewające geniusz antyteisty Dawkinsa. W UK wieszano niedawno plakaty z napisem: “Boga prawdopodobnie nie ma”. I tak dalej. Ja już czuję oddech Wielkiego Brata, wroga wszelkiej religijności i duchowości. I aby nie było nieporozumień, lewactwa nie akceptuję w równym stopniu, co papizmu i wszelkich innych form niezrównoważenia mentalnego.
“Fahrenheit 451″ (reż. F. Truffaut)


RSS - Posts









Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Choć nie wiem, czy mnie już można by było zaliczyć do papistów? Szczerze się nad tym zastanawiam :). Ale pewnie panowie od Barta by Ci powiedzieli tak, jak kiedyś określili Terlikowskiego: onanizm przed lustrem. Ojej, jacy my jesteśmy biedni.
Chamstwo i złośliwość – to ich najlepsza broń.
Papizm to dla mnie głównie uznawanie nieomylności papieży, a ci są przecież omylni jak każdy człowiek.
Co do chamstwa panów (i pań) od Barta, to tam się schodzi prawdziwy kwiat chamstwa. Niedawno snuli jakieś obrzydliwe rozważania na temat mojej samotności, starości, bezdzietności, domniemanej bezpłodności i powiązania tego ze zdjęciami kotków na moim blogu. Teraz z kolei naśmiewają się z tego Sławka, który robił sobie zdjęcia ze znanymi ludźmi – np. nakładają zdjęcie jego twarzy na fotografie modlącego się JPII, itp.
A tu kolejny przykład naruszenia praw autorskich. Ja i ów Sławek:
http://www.ausir.master.pl/moonslawek.jpg
Jakie to artystyczne…
@Ja i ów Sławek:
a właśnie, może udostępnisz parę swoich zdjęć żeby można było do nich podoklejać Pana Sławka? proooszę…
jak miło mieć kontrolę komentarzy :) i blokować spam. Ja jeszcze nie trafiłem na świrów ma blogu. Choć w innym miejscu, gdzie pisałem trochę dostało mi się że jestem debilem, ale co zrobić. Nie docenionych, nie dowartościowanych dzieci nie brakuje :(
Frajerzy i nie dorobieni mężczyźni żyjący czasami swojego dzieciństwa, dopiero tutaj rozwijać skrzydła. Bo kto im zakaże być sobą ??
@Mariusz
Może i oni są “niedorobieni” jak piszesz. A część z nich to sfrustrowani geje. I tak to wygląda.
Teraz dodali już ocenę fotomontaży z panem Sławkiem na blogu de Bart.
Dobrze, że mam tu wybiórczą moderację komentarzy. Głównie dlatego nie odejdę na Blogger.
P.S.
Właśnie trochę poluzowałam przykrywkę. I jeden wyskoczył.
A dziś u Barta posunęli się do sugerowania moich zboczeń:
“Skąd kobieta samotna może wiedzieć, że jest bezpłodna? Na podstawie doświadczeń z kotkami?”
I inne takie sugestie…
P.S.
I ciągle jadą z tą quasi-naukową teorią memów.
Co do swiata bez ksiazek, to taki juz jest.
Co zas do nowego pseudonimu zamiast “Moon” to raczej nie.
Ale szanuje. To nie ja decyduje.
Hm, rymnelo sie…
@Inspektor Leśny
Już powróciłam do starego pseudonimu. Ale nie mogę na powrót zmienić go w ustawieniach WP. Jakieś chwilowe, mam nadzieję, problemy.
Nie bój się Bradbury’ego/Truffauta. Przecież u ciebie nie ma żadnych książek do skonfiskowania.
@ mariusz
“Frajerzy i nie dorobieni mężczyźni żyjący czasami swojego dzieciństwa, dopiero tutaj rozwijać skrzydła. Bo kto im zakaże być sobą ??”
A kto ci zakazuje? Masz prawo być sobą i korzystasz z tego prawa, jak możesz. A że w ogóle niewiele możesz, to efekty widać, jak na dłoni.
@Sfrustrowany Gej
Skąd się tacy biorą? Czysta frustracja… Niewykluczone, że mam więcej książek niż Ty. A mam ich całkiem sporo.
Gwoli ścisłości nie boję się ani Bradburego, ani Truffaut. Niby dlaczego miałabym?
Ludzie nie lubią mnie, lub nienawidzą mnie bo pisze c o myślę i za szczerość. Powiem tak, z twoich wypowiedzi wydajesz się normalną, fajną, przyjemną kobieta. Choć może tak nie wygląda, tak uważam. Mam gdzieś bo ktoś tak pisze. Debilami się nie przejmuje. Mnie już za swoje myśli na jednej ze stron wyzwano od najgorszych, i mnie nie ruszyło. Kiedyś się komuś znudzi, jeśli cię to drażni zmień awatar. Ja i tak lubię twój blog i ciebie za to jak piszesz. Choć wiem że i tak to nic dla ciebie nie znaczy.
@mariusz
Dziękuję.
Nie przejmuję się nimi aż tak bardzo, ale oni wyraźnie przeceniają znaczenie swoich opinii na różne tematy, w tym mój. Co widać w tych ich pogadankach na blogu Barta. Charakterystyczne dla ludzi niedojrzałych czy głupich.
mnie trudno zrozumieć, dogadać sie, porozmawiać. Podobno jestem nie do zrozumienia. Nie przecze co do swojego charakteru, że jest trudny. Ale nie można kogoś oceniać, nie znając go.
Nigdy tu nikogo stamtąd personalnie nie oceniałam, oni natomiast od początku snują tam, i tu, swoje chorobliwe teorie na mój temat.
Taka forma życia towarzyskiego, sui generis.
To już człowiek nie idzie w miejsce publiczne na kawę, piwo, lub nawet spacer ??
Nie znam obyczajów tych ludzi, ale nie robią dobrego wrażenia.
“Niewykluczone, że mam więcej książek niż Ty. A mam ich całkiem sporo.”
NIEMOŻLIWE.
Nie możesz mieć w domu aż tylu kiwających się mebli.
Oni są naprawdę sfrustrowani.
Szczerze. Raczej takim facetom coś opadło na zawsze i nie umie wstać. Kiedyś ktoś w rozmowie napisał: że zdradzające kobiety powinny iść do gazu razem z facetami. Dla mnie “coś”, którzy odgrywają się na innych, bo w życiu im nie wyszło tez powinni się z tym pogodzić i może powiedzieć. Przegrałem życie. I nikt mnie nie kocha. ŻAL mi takich ludzi, Żal mi kogoś kto jest żałosny, bo nic sensownego (argumenty) nie umie napisać. Jest mi WSTYD że jestem facetem.
Ale tam (u Barta) produkują się głównie geje, lesbijki, biseksualiści, biseksualistki, i może też jacyś “trans”.
Hetero-facetów jest tam niewielu.
@Moon
zauważyłem, że zaczęłaś stosować cenzurę w swoim blogu. bardzo mnie to negatywnie zaskoczyło. ceniłem sobie w Tobie twardego przeciwnika, broniącego swoich racji z dużą wytrwałością i zapałem. może czasem byłaś bezwzględna w swojej argumentacji, jednak zawsze było godne podziwu, że przestrzegasz pewnych standardów dyskusji. moim zdaniem wprowadzenie cenzury jest zaprzeczeniem tych standardów.
no to mamy rozwiązanie…. :)
@czescjacek
Wyrzuciłam Twój komentarz obrażający moją komentatorkę. I głównie dlatego zastosowałam cenzurę.
@czescjacek
“moim zdaniem wprowadzenie cenzury jest zaprzeczeniem tych standardów.”
To raczej Bart zaprzecza wszelkim standardom, nie ja. Banuje, i do tego jeszcze chyba łamie prawa autorskie robiąc fotomontaże z tym Sławkiem.
Dotyczy: Moon
P. Moon nie masz lekko, ale nie powinna Pani miec lekko.
To znaczy OK.
@Inspektor Leśny
A dlaczego nie powinnam mieć lekko?