Po pierwsze – manipuluj
Co jakiś czas prasa zaskakuje mnie kolejnym pseudo-odkryciem, fałszywym twierdzeniem czy nie do końca udowodnioną teorią.
Ostatnio pewna pani doktor zgodziła się dziennikarką Gazety Wyborczej i przyznała, że “ludzie są coraz bardziej biseksualni”. Ja jestem tak samo biseksualna, jak 10 czy 20 lat temu, czyli wcale. A tytuł tego wywiadu, “Wszystkie jesteśmy trochę homo”, bardzo zwodniczy i manipulacyjny. Od lat wiadomo, że prawie każdy ma w sobie jakąś ilość pierwiastka homoseksualnego, ale nie oznacza to od razu, że pragnie, czy zamierza, realizować się w tym swoim szczątkowym homoseksualizmie.
Jeśli głupia, sekciarsko-queerowa, propaganda biseksualizmu i “międzypłciowości”, mająca chyba na celu ograniczenie liczby ludności, będzie przybierać na sile, przyznam rację autorom projektu ustawy, która ma przeciwdziałać tego rodzaju edukacji.
A tak w ogóle, to nie tylko wszystkie, ale wszyscy jesteśmy homo, i nie trochę a bardzo. A kto bardziej, tym lepiej, bo homo znaczy człowiek. Natomiast odczłowieczaniem i poniżaniem ludzi jest sugerowanie im, w jakiego rodzaju relacje erotyczne powinni wchodzić, i jak powinni eksperymentować ze swoim ciałem i duszą. Że powinni popróbować trochę z mężczyzną, trochę z kobietą, trochę ze zwierzątkiem, i tak dalej.












“@czescjacek napisał:
“Pedofilia w ogóle nie jest zbrodnią.”
Jest to teza fałszywa.
Krzywdzenie dzieci jest zbrodnią. Pedofilia jest krzywdzeniem dzieci. Czyli pedofilia jest zbrodnią.”
Ty nawet nie rozumiesz znaczenia słów jakich używasz. W jaki sposób pociąg seksualny do młodych osobników może im zaszkodzić? Siłą wiązań chemicznych?
Czy ty jesteś naprawdę tak bezdennie głupia, że nie widzisz różnicy pomiędzy pedofilią a dokonywaniem czynności seksualnych z dziećmi?
@moon
“Krzywdzenie dzieci jest zbrodnią. Pedofilia jest krzywdzeniem dzieci. Czyli pedofilia jest zbrodnią.”
pedofilia jest parafilią (nie podoba mi się definicja parafilii jako zaburzenia, no ale mniejsza z tym). myli Ci się pedofilia z molestowaniem, za które w większości nie odpowiadają wcale pedofile.
@czescjacek
Tak, tak.
Pedofilia jest OK. To są biedne, nieszczęsne pedofile, których trzeba głaskać po główce i dostarczać im dzieci do wykorzystywania…
Maniakalni mordercy też są biedni i nieszczęśliwi, bo mają takie dziwne skłonności.
@kabotyna
“Czy ty jesteś naprawdę tak bezdennie głupia, że nie widzisz różnicy pomiędzy pedofilią a dokonywaniem czynności seksualnych z dziećmi?”
A Ty jesteś tak bezdennie głupi, że nie rozumiesz znaczenia słowa “pedofilia”?! To nie tylko pociąg do dzieci. W potocznym znaczeniu to właśnie akty seksualne z dziećmi.
P.S.
Poza tym wskaż mi pedofila, który potrafi się powstrzymać przed dokonywaniem czynności na dzieciach. Nieomal każdy pedofil praktykuje seks pedofilski.
@moon
“Poza tym wskaż mi pedofila, który potrafi się powstrzymać przed dokonywaniem czynności na dzieciach. Nieomal każdy pedofil praktykuje seks pedofilski”
te pedofile, które trzymam u siebie na kwadracie, są niezbyt zainteresowane seksem i daje się je całkiem zgrabnie tresować – z Twoimi jest inaczej? może dostałaś jakąś wadliwą partię.
@Black Ops
Jeśli Pan zna budowę męskich i żeńskich narządów płciowych, powinien Pan wiedzieć, dlaczego tylko mężczyzna może dać szczęście kobiecie. Chyba że Pan nadal wierzy w “bociany”…
P.S.
Napisał Pan “zbiasowany”. W poprawnej polszczyźnie chyba nie ma jeszcze tego obrzydliwego neologizmu na bazie angielskiego “biased”. Nawet ktoś tak nowoczesny jak Hlb obśmiewał ostatnio te anglicyzmy!
Wystarczy powiedzieć “uprzedzony” czy jakoś podobnie.
@czescjacek
“te pedofile, które trzymam u siebie na kwadracie, są niezbyt zainteresowane seksem i daje się je całkiem zgrabnie tresować – z Twoimi jest inaczej? może dostałaś jakąś wadliwą partię.”
Moi są bez wad. Typowi pedofile. Dlatego zaraz ich zapakuję do wagonu i wyślę do gazu.
Jeśli Pan zna budowę męskich i żeńskich narządów płciowych, powinien Pan wiedzieć, dlaczego tylko mężczyzna może dać szczęście kobiecie. Chyba że Pan nadal wierzy w “bociany”
Pani słyszała o czymś takim jak orgazm łechtaczkowy czy sutkowy? I o tym, że część kobiet nie potrafi osiągnąć orgazmu czysto na podstawie stosunku pochwowego?
Więc, gdzie tu przewaga mężczyzn?
Chyba że trzymamy się, że wszystkie kobiety chcą dziecka – i bez dziecka są zupełnie niepełne (taaak, zignorujmy te, które dzieci mieć nie chcą).
Napisał Pan “zbiasowany”. W poprawnej polszczyźnie chyba nie ma jeszcze tego obrzydliwego neologizmu na bazie angielskiego “biased”. Nawet ktoś tak nowoczesny jak Hlb obśmiewał ostatnio te anglicyzmy!
…no i co z tego wynika, zmienia to jakoś postać rzeczy?
@Balck Ops
“Pani słyszała o czymś takim jak orgazm łechtaczkowy czy sutkowy? I o tym, że część kobiet nie potrafi osiągnąć orgazmu czysto na podstawie stosunku pochwowego? Więc, gdzie tu przewaga mężczyzn?”
Te które nie osiągają orgazmu pochwowego są chore. Potrzebują leczenia hormonalnego lub seksuologa.
Poza tym mówi Pan nieprawdę… To już zostało obalone przez naukowców, ten podział na orgazm łechtaczkowy i pochwowy. I jeden, i drugi ma związek z receptorami w pochwie. Ten “sutkowy” też.
Widzę, że Pan przeżywał kobiece orgazmy… Pan jest w stanie posunąć się do każdej śmieszności, aby “udowodnić” komuś brak racji.
P.S.
“…no i co z tego wynika, zmienia to jakoś postać rzeczy?
Nie podoba mi się taki język. Jak również to Pana zaczynanie zdania od “w sensie”. Niepoprawne.
Po pierwsze – manipuluj. Tak nazywa się ten wpis. Zamiast odpowiedzieć na moje pytanie – w czym mężczyzna jest lepszy – w kontekście seksu – kieruje Pani dyskusję na dość absurdalne stwierdzenie o moich “kobiecych” orgazmach. To Pani słowa. Pani rzuciła hasło o narządach płciowych i bocianach.
Więc, jak to jest? Z tymi orgazmami? Co takiego może zrobić facet, czego nie może zrobić kobieta? Poza zapłodnieniem?
Rozumiem, że wychodzi Pani z założenia, że kobieta, która nie posiada potrzeby urodzenia dziecka, też jest w pewnym sensie upośledzona emocjonalnie?
@black
“kobieta, która nie posiada potrzeby urodzenia dziecka, też jest w pewnym sensie upośledzona emocjonalnie?”
kobieta, która nie posiada potrzeby urodzenia dziecka, nie osiąga orgazmu pochwowego
Intrygujące.
@Black Ops
“Więc, jak to jest? Z tymi orgazmami? Co takiego może zrobić facet, czego nie może zrobić kobieta? Poza zapłodnieniem?
Rozumiem, że wychodzi Pani z założenia, że kobieta, która nie posiada potrzeby urodzenia dziecka, też jest w pewnym sensie upośledzona emocjonalnie?”
Niech Pan zapyta swojej partnerki, co takiego daje jej facet w seksie, że żyje z panem, a nie z kobietą. Ale dziwi mnie, że Pan nie wie. Już dzieci w podstawówce są uczone o współżyciu seksualnym.
Tak!!! Kobieta, która nie posiada potrzeby urodzenia dziecka jest upośledzona emocjonalnie. I to bardzo.
Niech Pan zapyta swojej partnerki, co takiego daje jej facet w seksie, że żyje z panem, a nie z kobietą. Ale dziwi mnie, że Pan nie wie. Już dzieci w podstawówce są uczone o współżyciu seksualnym.
Nie rozmawiamy o mojej partnerce, która jest hetero, a – przede wszystkim – o kobietach bi- i homoseksualnych, którym odmawia Pani prawa do bycia szczęśliwymi, czyż nie?
Definiuje je Pani jako z założenia nieszczęśliwe – bo przecież tylko kobieta współżyjąca z mężczyzną może osiągnąć szczęście, tak?
Fascynuje mnie łatwość, z jaką dzieli Pani ludzi na szczęśliwych i nieszczęśliwych przez pryzmat własnych przekonań.
Powtórzenia użyte celowo. Szczęście. Zawsze wydawało mi się, że szczęście, satysfakcja, zadowolenie – to kwestie indywidualne. Pani zdaje się temu zaprzeczać.
Moon, to Ty odejdź!
Bo one są bardziej nieszczęśliwe niż ludzie hetero.
Nie ma ludzi idealnie szczęśliwych, nie ma idealnego szczęścia.
A te panie miotają się od związku do związku, tłuką się po klubach dla lesbijek, mają problem z potomstwem, (“dziecko z termosu” opisywanie kiedyś przez Wyborczą), z wychowywaniem dzieci, itd.
Czują się inne, gorsze w młodości, itp.
Niech sobie robią, co chcą. Czy ja im zabraniam?
Ale faktem jest, że ludzie homoseksualni są mniej szczęśliwi niż heteroseksualni.
@moon
“Czy ja im zabraniam?”
poniekąd. Ty i podobni Tobie głupkowie wmawiają im, że są gorsze, chore i się miotają. a do tego nieszczęśliwe.
@czescjacek
Zrywaj się stąd, głupku.
“Bo one są bardziej nieszczęśliwe niż ludzie hetero.”
Bo? (dlaczego?)
Nie ma ludzi idealnie szczęśliwych, nie ma idealnego szczęścia.
Truizm. I?
A te panie miotają się od związku do związku, tłuką się po klubach dla lesbijek, mają problem z potomstwem, (”dziecko z termosu” opisywanie kiedyś przez Wyborczą), z wychowywaniem dzieci, itd.”
Jakie -te panie-? Wszystkie?
Czują się inne, gorsze w młodości, itp.
I dochodzimy do sedna sprawy. Jak mają się czuć szczęśliwe, skoro od młodości słyszą, że są inne, że są nieszczęśliwe, że są nieakceptowane? Skoro czytają na takim blogu jak Twój, że szczęśliwe być nie mogą? Bo przecież są… inne?
Moon, nie mylisz skutku z przyczyną? Co, jeśli:
są nieszczęśliwe, bo są lesbijkami
wstawić
są nieszczęśliwe, bo słyszą, że są nieszczęśliwe?
Niech sobie robią, co chcą. Czy ja im zabraniam?
Ale faktem jest, że ludzie homoseksualni są mniej szczęśliwi niż heteroseksualni.”
Faktem? Faktem jest, że są mniej akceptowani. To może prowadzić do braku szczęścia. Faktem jest też, że właśnie odmawiasz im prawa do tego szczęścia, ex cathedra zakładając, że szczęśliwi być nie mogą.
Mój post nie traktował homoseksualistach. To już Inspektor Panu mówił.
Przyczepił się Pan, jak zwykle w swoim stylu, i wmawia mi, że ja tu wyśmiewam czy krytykuje lesbijki.
A nie przypadkiem o promocji biseksualizmu i homoseksualizmu?
Gdzie Pan widzi w tym wpisie krytykę promocji homoseksualizmu?
Pisałam tylko o promocji biseksualizmu.
O co Panu chodzi? Zakochał się Pan w geju i z miłości do niego ten atak na mnie?
“Jeśli głupia, sekciarsko-queerowa, propaganda biseksualizmu i “międzypłciowości”, mająca chyba na celu ograniczenie liczby ludności, będzie przybierać na sile, przyznam rację autorom projektu ustawy, która ma przeciwdziałać tego rodzaju edukacji.”
Podała Pani przykład artykułu o biseksualiźmie kobiet.
I do tego się odniosłem. Reszta – wynikła w toku dyskusji, czyż nie?
@Black Ops
“Podała Pani przykład artykułu o biseksualiźmie kobiet.
I do tego się odniosłem. Reszta – wynikła w toku dyskusji, czyż nie?”
Ale nie było “tej reszty” w moim poście.
A to mi Pan zarzucił.
W poście nie, w komentarzach tak. Mam rozumieć, że treści Pani komentarzy mam nie traktować poważnie?
@Moon
A lesbijka lesbijce to nie może tego pochwowego/analnego orgazmu paluszkami załatwić? Albo jak lubi mocniejsze bodźce to całą piąstką? Also: dildo?
PS. Czemu nie puściłaś mi mojego snu o labradorach pod wątkiem o twoich halucynacjach bo ibuprofenie? Naprawdę mam takie sny i wydarzyło mi się to w dzieciństwie.
@Black Ops
O co panu chodzi? W moich komentarzach też nie piszę o promocji homoseksualizmu. Poruszane były inne kwestie związane z homoseksualizmem.
Panowie z bloga de Bart trafili na czarną listę, czyli ich komentarze pójdą od razu do spamu. Proszę nie pisać. Strata czasu.
@Kabotyna
To obrzydliwe. Odpychające. Kobiety, które to robią są po prostu nienormalne. Normalne kobiety realizują się z mężczyzną.
P.S.
Trzeba było dać ten post o labradorach tutaj, pod tym wątkiem. Tam jest kulturalna dyskusja.
“Trzeba było dać ten post o labradorach tutaj, pod tym wątkiem. Tam jest kulturalna dyskusja.”
No ale dotyczy snów!
To napiszę jeszcze raz tutaj, ale dotyczy on snów jakie miewam:
Otóż często śnią mi się młode labradorki obu płci, z którymi kopuluję. To jest tak silny bodziec, że czasem wybiegam nad ranem do parku i poluję na puszczone wolno psy i gwałcę je per rectum.
Dzieje się prawdopodobnie tak, bo w dzieciństwie byłem brutalnie zgwałcony analnie (założyli mi 4 szwy na anus sphincter!) przez czarnego labradora sąsiadów.
@Kabotyna
Biedny Kabotynek, biedne pieski.
Dla niedouczonych:
Orgazm jest jeden. Nie ma orgazmów różnego rodzaju, to metody są różne.
http://www.insomnia.pl/Orgazm-t156583.html
Oraz:
“Ostatnie odkrycia naukowe co do wielkości łechtaczki (której tkanki rozciągają się w środku ciała wokół pochwy[4]) komplikują lub nawet uniemożliwiają próby rozróżnienia orgazmu łechtaczkowego od pochwowego. Najnowsze badania fizjologii kobiecego narządu rodnego dowodzą, że istnieją nerwy łączące tkanki wewnątrzpochwowe z łechtaczką. Okazuje się także, że położona wewnątrz ciała część łechtaczki jest znacznie większa, niż do tej pory sądzono. Te dwa wnioski wydają się trafnie wyjaśniać doniesienia o doświadczaniu orgazmów przez kobiety poddane wcześniej klitoridektomii (wycięciu całości lub części łechtaczki). Połączenie łechtaczki z pochwą jest dowodem na to, że odgrywa ona rolę swoistego „wyzwalacza” żeńskiego orgazmu i jest organem dużo rozleglejszym, niż jej widoczna na zewnątrz część, z którą kojarzy ją większość ludzi.”
http://pl.wikipedia.org/wiki/Orgazm
@czescjacek
Bez penisa jest gorszy. Tak chciała ewolucja. Te dodatkowe metody stosuje się w trakcie stosunku z penisem.
A tak w ogóle to Ty kobietą jesteś, jak i Black Ops, że tak dobrze wiesz co czuje kobieta?
@czescjacek
“no ale jak gorszy jak jest tylko jeden?”
Jeden jako jeden fizjologicznie. Bez podziału na łechtaczkowy, pochwowy, itd.
Ale ma różne stopnie nasilenia. Są słabsze i silniejsze, to wiadomo.
Co to są “Panowie z bloga de Bart” i gdzie można z nimi uprawiać seks?
Gdzie ja wlazłem? Tu są sami nienormalni? Żegnam ciepło ale uciekam.
Bóg z Tobą.
@Friedrich Ebert
““Penis psa i konia jest też dopasowany i ciepły. ”
Do klaczy lub suki jest dopasowany.
O RANY! Często roztrząsasz takie problemy?”
Jak przychodzą Ci od Barta.
Nie mam więcej dla Was czasu.
Jeśli żona/kochanka nie miała orgazmu, nic nie poradzę.
Dotyczy: Moon.
Ach, Pani Moon, jak z normalnej dyskusji na temat dewiacji zeszlismy na takie bzdury?
Z kazda notka dalej i dalej…
Ma Pani racje, chyba czas postawic kropke.
@Inspektor Leśny
Takie bzdury ich właśnie interesują. Na blogu Barta też się tym zajmują w komentarzach.
Poza tym ciągle dzielą włos na czworo i wyważają otwarte drzwi.
Może ich tu już nie wpuszczać?
Ja mysle, ze raczej wpuszczac, taka jest rzeczywistosc.
Jak cenzurowac rzeczywistosc?
Ma Pan chyba rację. To jest rzeczywistość, choć smutna.
@inspektor
cóż.. może ten gość sam musiał siedzieć w kuchni! HA! Bo kobieta go nie wypuszczała W OGÓLE
“skoro sądzisz, że mnie tam do Was naprawdę ciągnie, i że mam ochotę z Wami rozmawiać”
Jam jest Ten, Który Jest
Jako Doskonały, Wszechmogący, Wszechwiedzący i Absolutnie Dobry stwierdzam autorytatywnie, że powrót na BdB jest jednym z Twoich podstawowych celów życiowych. Wiem też, dlaczego maskujesz te uczucia przed innymi, a nawet sama przed sobą. Ja wiem…
Mitomani.
@Black Ops napisał:
“Więc, jak to jest? Z tymi orgazmami? Co takiego może zrobić facet, czego nie może zrobić kobieta? Poza zapłodnieniem?”
Głupie pytanie. Jakby nie słyszał Pan, co to feromony, męski urok, itd.
P.S.
Proszę już więcej tu komentować. Niech się Pan zapisze na jakieś forum dla przedszkolaków. Tam wyjaśnią, co “chłop i baba” robią w łóżku.
Moon, nie rozumiem, jak udaje Ci się rozpatrywać kwestie biseksualizmu i podejście kobiet do seksu lesbijskiego przez pryzmat męskich feromonów. To pomieszanie rzeczy, nie uważasz?
Fakt: Moon preferuje mężczyzn.
Fakt: Niektóre kobiety preferują kobiety.
Wniosek (mój): Niektóre kobiety nie lecą na wypełniające je idealnie penisy, na męskie feromony i męski urok.
Wniosek Moon: Olać fakty, skoro nie są zgodne z preferencjami Moon.
W takim świetle Twoja odpowiedź ad personam, Moon, odnośnie przedszkola itp. świadczyć może chyba wyłącznie o Twoim głębokim oporem przed koncepcją, że kobieta może dać satysfakcję kobiecie, co już wcześniej stwierdziliśmy – i że rozmijamy się w dyskusji.
Miłego flejmowania z HLB więc.
Bla, bla, bla… (Jak śpiewał Perfect w dawnych czasach.)
Pan zapytał: “Więc, jak to jest? Z tymi orgazmami? Co takiego może zrobić facet, czego nie może zrobić kobieta?”
No, to odpowiedziałam, co posiadają niektórzy faceci. A Pan znowu nawraca do lesbijstwa. Manipulacja.
Causa finita.
Miłych kontaktów z biseksualistkami.