Feed on
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Literatura’

Byłam niedawno w nastroju złośliwym, i zaczęłam układać typologię przynudzaczy  blogowych. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że i ja miałam być ujęta w tym wyszczególnieniu. Co prawda paragraf dotyczący mojej osoby byłby całkiem malutki, i składałby się głównie ze zdania: “Przypadek trudny do zbadania ze względów obiektywno-subiektywnych.”
Co do reszty nudziarzy i nudziar z blogosfery, planowałam opisać [...]

Przeczytaj cały Post »

Te stare lampy, niknące z każdym dniem,
Nie zaznają nigdy ciemnych światów, o które proszą.
Te rany,
Choć karmiliśmy je od lat,
Będą jutro najświeższe ze wszystkich
Słodkich łez. I zagubione nie odnajdzie się.
.

napisał Ian Hamilton
tłumaczył Piotr Sommer

J. S. Bach - Passacaglia i Fuga c-moll, BWV 582, część 1

Przeczytaj cały Post »

Ktoś odchodzi.
Zdąża do piątej
Pory roku, gdzie słyszy
Zieleń planującą swoje liście,
I rozpadliny, i wodę,
Koordynującą moment piany.
Chce odnaleźć rodziców,
W historii ich ciał szukając
Tego, co odziedziczył. Zostawia
Swe horoskopy, jego język,
Wciąż jeszcze nierozwiązany, czeka
Na narodziny w słowie dom.
.

napisał Seamus Deane
tłumaczył Bohdan Zadura
P.S.
[Było tu moje post scriptum, ale się skasowało. Muszę napisać jeszcze raz. 09.07.2008]

The Key to the Fields - [...]

Przeczytaj cały Post »

Mogła rzucić się
Pod pociąg
Na najbliższej stacji, i mógł ją zdjąć
Z toru “człowiek z żelazną sztabą”.
Do wyboru miała gaz,
Zbyt dużą dawkę, nóż
Wbity w żyłę w przypływie pasji.
Zamiast tego samotnie przyleciała
Samolotem, kupiła bilet
Na wyspę i wyruszyła
Na spacer po karłowatym wrzosie
W kierunku Rackwick. Gdzie nagie
Skały najbardziej strome, przekroczyła je.
Znaleziono ją: wszystkie kości
Połamane, miednica wbita w ramiona.
Po co tyle [...]

Przeczytaj cały Post »

Rybacy z Ballyshannon
Razem z łososiami
Złowili zeszłej nocy niemowlę.
Nieślubne nasienie,
Malec na powrót oddany
Wodom. Lecz jestem pewien
Że kiedy stała na płyciźnie
Zanurzając go czule,
Aż zziębnięte kostki przegubów
Zmartwiały jak żwir,
Był płotką i hakiem
Rozdzierającym ją na wskroś.
Brnęła przez wodę pod
Znakiem swego krzyża.
Jego wyciągnięto z rybami.
Odtąd otchłań będzie
Zimnym odblaskiem dusz
Spoza dalekiego pasma morza.
Nawet nie zagojone dłonie Chrystusa
Pieką i nie mogą tam [...]

Przeczytaj cały Post »

Chcę, żebyś się ze mną ożenił i żebyś zrobił mi dziecko. Tak przemawiającą kobietę wybrali scenarzyści na wielką miłość “Gliny”. Prawdziwa kobieta nie powie do mężczyzny tego z pierwszej części zacytowanego zdania, ani tym bardziej tego z drugiej. To mężczyzna prosi o rękę… A dziecko to może zrobić Ken Barbi. I przede wszystkim żadna normalna [...]

Przeczytaj cały Post »

Dostojewski

Czy proza Dostojewskiego to tylko ciągłe dyskusje, z których nic nie wynika, i wariat lub parę wariatów w każdej z jego opowieści? Nie… Jednak taki wniosek nasunął mi się w trakcie oglądania rosyjskiej, kilku-odcinkowej adaptacji Idioty… Serial nie jest najlepszy, ale oglądam go w miarę pilnie i regularnie, bo akurat tego utworu nie czytałam, a [...]

Przeczytaj cały Post »

Przesłanie Pana Cogito

napisał Zbigniew Herbert
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak [...]

Przeczytaj cały Post »

napisał Craig Raine
Caxtony to wieloskrzydłe mechaniczne ptaki
niektóre bardzo cenne dla ich upierzenia –
za ich to sprawą wypływają oczy
lub ciało krzyczy nie czując bólu.
Żadnego jeszcze nie widziałem w locie, ale
czasami siadają na dłoni.
Mgła jest, gdy niebo zmęczy sie lataniem
i opiera swój miękki mechanizm na ziemi:
świat robi się wtedy przyćmiony i książkowy,
jak rycina pod bibułka.
Deszcz jest, gdy [...]

Przeczytaj cały Post »

Zanurzać zanurzać się
w ogrody rudej jesieni
i liście zrywać kolejno
jakby godziny istnienia
Chodzić od drzewa do drzewa
od bólu i znowu do bólu
cichutko krokiem cierpienia
by wiatru nie zbudzić ze snu
I liście zrywać bez żalu
z uśmiechem ciepłym i smutnym
a mały listek ostatni
zostawić komuś i umrzeć

Edward Stachura

Przeczytaj cały Post »